Od 2010 r. w budżetówce brak jest waloryzacji płac. Pojawiają się głosy, że podwyżek może nie być nawet do 2017 r. Przedstawiciele budżetówki podkreślają, że obecny system nie jest sprawiedliwy - są sfery traktowane lepiej.

"Sąd nie zastępuje państwa w ustalaniu wysokości płacy, nie tędy droga" – ocenia pomysł pozwów zbiorowych prof. Jakub Stelina z katedry prawa pracy Uniwersytetu Gdańskiego.

(PAP)