Zdaniem dr. hab. Rafała Mustera z Uniwersytetu Śląskiego, wyniki te pokazują, że podejmując decyzję o rozpoczęciu studiów młodzież zachowuje się bardzo pragmatycznie, często wybierając "pewniaki". "Widać, że w swoich wyborach kierują się tym, na jakie zawody jest zapotrzebowanie i gdzie w przyszłości łatwiej mogą znaleźć pracę. Oczywiście biorą też pod uwagę zarobki, kwestię prestiżu a nawet mody" - powiedział Muster, który m.in. bada rynek pracy.

Jednocześnie przypomniał, że obecne zapotrzebowanie na dany zawód nie oznacza, że za 3 lub 5 lat, gdy ci maturzyści skończą studia, dalej tak będzie. "Rynek pracy jest bardzo zmienny, ale są też pewne trendy makrospołeczne, na podstawie których można stwierdzić, jakie zawody w przyszłości z pewnością będą potrzebne. Przykładem może być rosnące zapotrzebowanie na lekarzy geriatrów w naszym starzejącym się społeczeństwie czy rozwój nowych technologii, tzw. high-tech i związane z tym zapotrzebowanie na informatyków" - wskazał. Powiedział też, że w Polsce brakuje dobrego systemu monitorowania rynku pracy ws. popytu na określone zawody.

Dotąd chęć studiowania na studiach I stopnia lub jednolitych studiach magisterskich w największej uczelni regionu – Uniwersytecie Śląskim – zgłosiło ponad 14 tys. osób. Łącznie na wszystkie studia stacjonarne UŚ oferuje ok. 9,5 tys. miejsc.

Najwięcej maturzystów wybrało: prawo (ponad 1,2 tys. osób) i psychologię (1,1 tys.). Na kolejnych miejscach uplasowały się: pedagogika, bezpieczeństwo narodowe i międzynarodowe, informatyka, administracja oraz filologia angielska specjalność: język biznesu.

Z kolei pod względem liczby kandydatów na jedno miejsce w czołówce plasują się kierunki: realizacja obrazu filmowego, telewizyjnego i fotografia (statystycznie blisko 14 osób na miejsce) i reżyseria (ponad 9). Sporą konkurencję mieli też kandydaci na psychologię oraz filologię angielską w specjalnościach: kultura-media-translacja, tłumaczeniowej z językiem japońskim, język biznesu oraz tłumaczeniowej z językiem chińskim.

Na Politechnice Śląskiej w Gliwicach od lat w czołówce najpopularniejszych kierunków znajdują się: informatyka na Wydziale Automatyki, Elektroniki i Informatyki (820 kandydatów), automatyka i robotyka, budownictwo, architektura oraz transport.

Na informatykę przypada najwięcej, bo blisko 4 kandydatów na jedno miejsce. Nieco mniej chętnych na jedno miejsce zgłasza się na kierunki: architektura, filologia (język angielski) w Kolegium Nauk Społecznych i Filologii Obcych, a także architektura wnętrz oraz automatyka i robotyka.

[-DOKUMENT_HTML-]

Dotąd łączna liczba kandydatów na studia na Politechnice Śląskiej to ponad 7 tys. osób.

Z kolei dotąd studiami I stopnia na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach zainteresowanych jest blisko 3,3 tys. osób na 1,7 tys. miejsc. Tam od lat najbardziej obleganym kierunkiem są finanse i rachunkowość (1 tys. kandydatów; statystycznie 2,67 osoby na jedno miejsce).

Najtrudniej jednak dostać się tam na kierunek logistyka (studia o tytule zawodowym inżyniera), gdzie o jedno miejsce konkuruje ponad 5 kandydatów.

Duże zainteresowanie UE odnotował także na informatyce, logistyce licencjackiej oraz na międzynarodowych stosunkach gospodarczych na Wydziale Zarządzania. Na te ostatnie, a także na kierunek przedsiębiorczość i finanse, liczba chętnych wzrosła o ponad 50 proc.

Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach na studiach I stopnia i jednolitych studiach magisterskich przygotował dla maturzystów ponad 2,2 tys. miejsc.

Pod względem liczby kandydatów na miejsce na pierwszym miejscu znalazł się kierunek lekarsko-dentystyczny, na którym o jedno miejsce ubiegało się 15,7 kandydata (1856 kandydatów). Za nim uplasowały się: medycyna – 5,6 kandydata na miejsce i 3743 zgłoszeń; farmacja – 4,5 osoby na jedno miejsce i 882 kandydatów; biotechnologia – 3,9 kandydata na miejsce i 235 chętnych; fizjoterapia – 3,5 kandydata na miejsce przy 704 chętnych; położnictwo - 2,6 kandydata na miejsce i 390 zgłoszeń; w poszukiwanym na rynku zawodzie pielęgniarki widziało się 480 osób, a o jedno miejsce na tym kierunku ubiegało się 2,18 kandydata. (PAP)