Anna M. (dane zmienione) była zatrudniona na stanowisku księgowej. Podczas jej nieobecności, pracodawca przeglądał dokumenty służbowe klientów, których obsługiwała pracownica. W segregatorze znajdującym się w otwartej półce w biurku znaleziono kilkanaście różnych dokumentów.

 

 

Pracodawca zwolnił dyscyplinarnie pracownicę

Kilka dni później Anna M. otrzymała za pośrednictwem poczty oświadczenie woli pracodawcy o rozwiązaniu z nią umowy o pracę bez wypowiedzenia z powodu ciężkiego naruszenia obowiązków. Jako powód wskazano, że w jej biurku znaleziono bardzo ważne dokumenty, przez co klienci nie zostali prawidłowo rozliczeni z podatków. Spowodowało to zagrożenie interesów pracodawcy oraz naraziło go i osoby trzecie na straty materialne. Wskazano też, że przełożeni często zwracali pracownicy ustne uwagi dotyczące staranności wykonywanych przez nią zadań, ale nie stosowała się do nich. W związku z powyższym, pracodawca utracił zaufanie do Anny M.

Czytaj w LEX: Rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia >

Pracownica nie zgodziła się z tą decyzją, więc jej pełnomocnik wniósł o zasądzenie odszkodowania za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy o pracę. W pozwie podkreślono, że sporne dokumenty nie mogły zostać znalezione w biurku Anny M., ponieważ ich tam nie było. Dokonała ona bowiem kompletnych rozliczeń i nie miała zaległości w pracy. 

WZÓR DOKUMENTU: Pozew o odszkodowanie za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy o pracę >

Czytaj także: Kto zapłaci pracodawcy za lepszą ochronę pracownika, któremu ta się nie należała >>>

 

Dyscyplinarka tylko wyjątkowo

Sprawą zajął się Sąd Rejonowy w Człuchowie, który wskazał, że zgodnie z art. 52 par. 1 pkt 1 kodeksu pracy, pracodawca może rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika w razie ciężkiego naruszenia przez pracownika podstawowych obowiązków pracowniczych. Jest to nadzwyczajny, wyjątkowy tryb rozwiązania stosunku pracy, który powinien być stosowany ze szczególną ostrożnością. Sąd uznał, że ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie wynika, że Anna M. umyślnie lub w sposób graniczący z umyślnością naruszyła swoje podstawowe obowiązki pracownicze. Także zeznania pracodawcy nie stwarzały podstaw, by przypisać pracownicy znaczny stopień winy i bezprawnego zachowania.

Czytaj w LEX: Dobre praktyki księgowe w biurze rachunkowym >

 

Małgorzata Gersdorf, Eliza Maniewska

Sprawdź  
POLECAMY

 

Pracodawca nie miał podstaw do zwolnienia dyscyplinarnego

Sąd ocenił, że sam fakt ujawnienia w otwartej półce kilkunastu różnych dokumentów księgowych nie może stanowić podstawy do zwolnienia dyscyplinarnego. Szczególnie, że dostęp do niej mieli wszyscy pracownicy biura. W uzasadnieniu podkreślono, że pracodawca nie wskazał na czym konkretnie polegała wina Anny M., bezprawność jej działania i czy faktycznie nastąpiło istotne zagrożenie jego interesów. Ponadto nie wykazał, że pracownica nie zachowała przy wykonywaniu swoich obowiązków należytej staranności i uwagi w stopniu graniczącym z umyślnością.

Czytaj w LEX: Należyta staranność w biurze rachunkowym >

Sąd podkreślił, że drobne zaniechania lub uchybienia w wykonywaniu obowiązków pracowniczych i związana z nimi utrata zaufania mogą stanowić jedynie podstawę do wypowiedzenia umowy o pracę z zachowaniem okresu wypowiedzenia. Mając powyższe na uwadze, na rzecz Anny M. zasadzono odszkodowanie z tytułu niezgodnego z prawem rozwiązania umowy o pracę.

Wyrok SR w Człuchowie z 9 maja 2023 r., sygn. akt IV P 5/23, nieprawomocny

Zobacz w LEX: Jak rozwiązać umowę o pracę, aby nie przegrać przed sądem pracy? - szkolenie online >