Kozłowska-Rajewicz powiedziała, że jej priorytetem będzie równość na rynku pracy oraz w życiu publicznym, będzie chciała promować elastyczny czas pracy, walczyć o urlopy wychowawcze dla prowadzących własną działalność gospodarczą, poprze kwoty w biznesie. Podkreśliła, że ważną sprawą jest wyrównanie zarobków kobiet i mężczyzn - jej zdaniem nie dojdziemy do tego bez wprowadzenia genderowej sprawozdawczości. We wszystkich zestawieniach średnich wynagrodzeń czy emerytur powinny być informacje, jak się to przedstawia w zależności od płci - powiedziała.

Pytana przez prof. Magdalenę Środę, co będzie robić w kwestii praw reprodukcyjnych, Kozłowska-Rajewicz poinformowała, że nie zamierza podejmować działań w kierunku liberalizacji ustawy regulującej prawo do aborcji, ale zrobi wszystko, by obecnie obowiązujące przepisy były realizowane.

Odnosząc się do edukacji seksualnej w szkołach, a właściwie jej braku, pełnomocniczka uznała, że problemem nie jest podstawa programowa do zajęć z wychowania do życia w rodzinie, ale umiejętność nauczycieli do rozmawiania z uczniami na tego rodzaju tematy. Jej zdaniem w tej kwestii nauczyciele potrzebują pomocy.

Uważa, że należy dokonać przeglądu podręczników pod kątem równościowym, a przede wszystkim - lektur. Na pewno będę o to wnioskować - zapowiedziała. Jej zdaniem w kanonie lektur dużą cześć stanowią książki bardzo tradycyjne, dzieci czytają te same, które czytaliśmy my, nasi rodzice i dziadkowie. Trzeba się przyjrzeć, czy uczą one otwarcia na różnorodność, tolerancji i akceptacji dla inności. Być może warto zmienić kanon i wprowadzić do niego lektury, które uwrażliwiają - uznała.

Kozłowska-Rajewicz powiedziała, że popiera legalizację związków partnerskich. W Sejmie jest zgoda, by osoby w nieformalnych związkach miały większe prawa, nawet wśród konserwatywnych posłów. Mam nadzieję, że uda się wygenerować jakąś płaszczyznę porozumienia. Być może zostanie uchwalona ustawa, choć zapewne nie tak szeroka, jak ta, która została zaproponowana latem przez klub SLD. Ja uważam, że w takiej ustawie powinna być większa równowaga pomiędzy prawami i obowiązkami - powiedziała.

Prezydent PKPP Lewiatan Henryka Bochniarz oceniła, że powołanie Kozłowskiej-Rajewicz na stanowisko pełnomocniczki to realizacja jednego z najważniejszych postulatów Kongresu, który od początku swojego istnienia apelował, by urząd ten powierzyć osobie kompetentnej i wrażliwej na problem dyskryminacji.

Podczas piątkowego spotkania przedstawiono także plany dotyczące kolejnego, IV Kongresu Kobiet. Jak poinformowała rzeczniczka Kongresu Dorota Warakomska, wstępny termin ustalono na 14-15 września, a tematem przewodnim ma być szeroko rozumiana przedsiębiorczość kobiet, czyli - jak podkreśliła - to, co jest jedną z najmocniejszych stron Polek.

Nie tylko przedsiębiorczość rozumiana jako prowadzenie firm i zarabianie pieniędzy, ale także przedsiębiorczość we wszystkich innych sferach, w których angażują się kobiety - dodała Bochniarz. Kozłowska-Rajewicz zadeklarowała, że aktywnie włączy się w przygotowania do kolejnego Kongresu.

Kongres Kobiet to społeczna inicjatywa, która zrzesza osoby indywidualne, organizacje pozarządowe, przedstawicielki biznesu, polityki, świata nauki, sztuki, samorządów, związków zawodowych, związków pracodawców. Pierwszy Kongres odbył się w czerwcu 2009 r., spotkało się na nim blisko 4 tys. kobiet z różnych środowisk. II Kongres odbył się w czerwcu 2010 r. w przededniu wyborów prezydenckich, pod hasłem Czas na wybory! Czas na kobiety! Czas na solidarność!. III Europejski Kongres Kobiet, który odbył się we wrześniu, był jednym z oficjalnych wydarzeń polskiej prezydencji.

Z inicjatywy Kongresu powstał obywatelski projekt ustawy zwiększającej liczbę kobiet na listach wyborczych; ustawa gwarantująca kobietom 35 proc. miejsc na listach weszła w życie w tym roku. (PAP)

akw/ itm/ jra/