"Chcemy zwrócić uwagę konsumentów na to, za jaką cenę i w jakich warunkach powstają kupowane przez nich ubrania, a przez to poprawić los szyjących je ludzi" - tłumaczyła koordynatorka polskiej kampanii organizacji Clean Clothes Maria Huma podczas środowej konferencji prasowej w Warszawie. "Marki odzieżowe powinny zapewnić szyjącym ubrania pracownikom godną płacę, która wystarczy na utrzymanie" - dodała.

Kampania Clean Clothes planowała pikiety sklepów polskiej firmy LPP, która szyje odzież w Bangladeszu. Odwołała je po informacji, że LPP przystąpiła do porozumienia w sprawie poprawy warunków pracy w tym kraju. Kampania rozpoczyna się pół roku po katastrofie budowlanej w Rana Plaza w Bangladeszu, w której zginęło 1133 pracowników - przypomniała. W fabryce produkowano też odzież dla LPP.

Organizacja zwraca uwagę na Azję, bo tam powstają dwie trzecie światowej produkcji odzieży i zatrudnionych jest tam ponad 15 mln osób. Płaca większości z nich nie wystarcza na godne życie - godna płaca powinna być trzykrotnie wyższa od obecnej szacuje Clean Clothes. "Tylko 1-2 proc. ceny, którą konsumenci płacą za sztukę odzieży, trafia do pracowników, a ok. 50 proc. to zysk marek odzieżowych" - podali organizatorzy kampanii.

Clean Clothes chce, żeby firmy zagwarantowały każdemu pracownikowi godną płacę, czyli taką, która pozwoli mu na utrzymanie rodziny; postuluje też, by rządy krajów, w których zlokalizowane są fabryki, podniosły płacę minimalną do poziomu gwarantującego utrzymanie rodziny. Od europejskich rządów kampania domaga się zobowiązania koncernów do wzięcia odpowiedzialności za swój wpływ na życie pracowników.

Podczas akcji można poprzeć ogólnoeuropejską petycję na rzecz godnej płacy, dostępną w internecie (www.cleanclothes.pl/godna_placa). "Do akcji przyłączyło się już ponad 1500 osób, w tym osoby ze świata filmu, muzyki i mediów, występując w klipie wspierającym kampanię +Godna płaca dla wszystkich+" - podała Huma.

Organizacja nie ma wyliczeń, ile taka godna płaca w przemyśle odzieżowym powinna wynosić w Polsce, ale w ramach projektu, który potrwa trzy lata, ma zostać zbadanych kilka krajów Europy Środkowej i Wschodniej. "Praca w Mołdawii nie jest dużo wyższa niż w Chinach. Będziemy się starać i szukać funduszy, aby takie badania były przeprowadzone również w Polsce" - powiedziała Huma.

Zapewniła, że organizacja nie wzywa do bojkotu jakichkolwiek firm. "Nie chcemy pokazywać konsumentom, w jakich firmach należy kupować, a w jakich nie. Zależy nam jednak, żeby konsumenci sami się nad tym zastanawiali" - tłumaczyła. "Przygotowujemy wspólny raport i aplikację na smartfony, by konsumenci mogli zobaczyć, co dana firma robi, by wprowadzić standardy godnej płacy" - dodała.

Clean Clothes Polska (CCP) jest nieformalną koalicją organizacji pozarządowych działających na rzecz poprawy warunków pracy w globalnym przemyśle odzieżowym, zwiększania odpowiedzialności społecznej i zaangażowania w te działania zarówno firm, jak i konsumentów. W skład Clean Clothes Polska wchodzą obecnie takie organizacje jak: Polska Zielona Sieć, Koalicja KARAT, Polska Akcja Humanitarna, Ośrodek Działań Ekologicznych „Źródła”.

CCP reprezentuje polskie organizacje w platformie międzynarodowej Clean Clothes Campaign (CCC). CCC łączy wysiłki związków zawodowych, organizacji pozarządowych i osób indywidualnych na rzecz poprawy warunków pracy w przemyśle odzieżowym. W swoich działaniach opiera się na ścisłej współpracy z siecią ponad 200 partnerów z krajów producenckich. Domaga się od firm odzieżowych, by wzięły odpowiedzialność za warunki pracy w ich łańcuchach produkcji, a od konsumentów – by wspierali te żądania zarówno odpowiedzialnymi zakupami, jak i udziałem w kampaniach.(PAP)