Wóycicka pytana o ocenę propozycji wyboru między OFE a ZUS, powiedziała, że eksperci, doradcy kancelarii bardzo dogłębnie analizują ten problem.

"Są różne aspekty, to jest kwestia wyboru ubezpieczonych, ale też i kwestia bezpieczeństwa socjalnego i kwestia wpływu tych rozwiązań na giełdę i gospodarkę" - powiedziała minister. Jej zdaniem na razie jest jednak za wcześnie na ocenę propozycji zawartych w raporcie dotyczącym systemu emerytalnego. "To wymaga bardzo pogłębionych analiz" - zaznaczyła.

W ubiegłą środę ministrowie pracy i finansów zaprezentowali dokument pt. "Bezpieczeństwo dzięki zrównoważeniu", który zawiera wariantowe rekomendacje zmian dotyczących oszczędzania w Otwartych Funduszach Emerytalnych.

Pierwszy wariant przewiduje likwidację części nieakcyjnej (obligacyjnej) OFE. Środki, których OFE nie mogą inwestować w akcje, byłyby przenoszone z OFE do ZUS. Ich równowartość trafiałaby na subkonta przyszłych emerytów i byłaby waloryzowana na tych samych zasadach, jak obecnie zgromadzone tam środki. Składka przekazywana OFE wzrosłaby do poziomu 2,92 proc. OFE miałyby prawo inwestować dowolną część swoich aktywów w akcje i zakaz inwestowania w państwowe papiery dłużne.

Drugi wariant zakłada dobrowolność udziału w części kapitałowej systemu emerytalnego. Osoby rozpoczynające pracę mogłyby wybrać, do którego OFE chcą należeć. Jeżeli ktoś nie wybierze OFE, jego składka w całości będzie trafiać na subkonto w ZUS. Osoby, które już odprowadzają składki emerytalne, będą mogły zdecydować, czy chcą nadal pozostać uczestnikiem OFE, czy przenieść całą składkę i zgromadzone aktywa do ZUS. Na podjęcie decyzji o pozostaniu w OFE każdy ubezpieczony miałby 3 miesiące. Brak decyzji będzie skutkował przeniesieniem aktywów i kapitału z OFE do ZUS.

Zgodnie z trzecim wariantem, tzw. dobrowolnością "plus", ubezpieczony mógłby zdecydować się na przekazanie całości składki do ZUS przy obecnej wysokości 19,52 proc., albo zdecydować się na przekazanie części składki do ZUS (17,52 proc.). Pozostała 2-proc. część składki trafiałaby do OFE, ale ubezpieczony musiałby wpłacać do funduszu także dodatkowe 2 proc. składki. W sumie składka emerytalna od wynagrodzenia wyniosłaby 21,52 proc., z czego 17,52 proc. pozostałoby w ZUS, a 4 proc. trafiłoby do OFE.

Ponadto planuje się przyjęcie, że emerytury z OFE byłyby wypłacane przez ZUS. Zastosowanie ma mieć w tym wypadku reguła tzw. suwaka bezpieczeństwa, zgodnie z którym na 10 lat przed przejściem na emeryturę oszczędności zgromadzone w OFE byłyby stopniowo (1/10 rocznie) przekazywane na subkonta w ZUS. Kapitał przenoszony na subkonto podlegałby obecnym zasadom waloryzacji. Reguła "suwaka bezpieczeństwa" nie miałaby zastosowania w przypadku wyboru trzeciego wariantu zmian w OFE.

Wprowadzenie zmian, zdaniem autorów publikacji korzystnie wpłynie na wysokość emerytur, zapewni dopływ środków do gospodarki i przyczyni się do obniżenia długu publicznego i zrównoważenia funduszu emerytalnego w ZUS. Zmiany mają też doprowadzić do prawdziwej konkurencji między OFE.

(PAP)