W broszurze pt. "Puszcza Białowieska - dziedzictwo kulturowe miejscowej ludności" znajduje się także list ministra środowiska Jana Szyszki.

Minister środowiska przypomniał, że w przeszłości takie "skarby narodowe" jak Puszcza Białowieska i Wawel były traktowane źle. "Chociaż nie jest to najszczęśliwsze porównanie, pokazuje, w jaki sposób Polacy traktują oba te miejsca. (...) Wawel przekształcono w czasach zaborów w koszary i szpital armii austriackiej, Puszczę Białowieską eksploatowano ponad miarę i eksterminowano jej ludność podczas obu wojen światowych XX wieku" - napisał Szyszko.

Zwracając się do uczestników 41. sesji Komitetu Światowego Dziedzictwa UNESCO Szyszko stawia pytania o to, czy to dziedzictwo "dzisiaj, gdy podejmowane są próby dyskredytowania dorobku polskiego leśnictwa, łowiectwa i ochrony przyrody", jest dobrze traktowane.

W broszurze, która opisuje historię powstania Puszczy Białowieskiej, podkreślono, że trwająca od lat dyskusja dotycząca sposobu zarządzania nią przeniosła się obecnie "z lokalnego podwórka na forum międzynarodowe". "Wypowiadają się w niej osoby, które nie były w Puszczy Białowieskiej, a znają ją jedynie z przekazów literaturowych czy medialnych. A wypowiadając się o Puszczy, warto wiedzieć, jak należy ją definiować, czym była w przeszłości, i jak wielką rolę odegrał w jej kształtowaniu człowiek. Jest to o tyle ważne dzisiaj, że naocznie możemy się przekonać, jak błędne decyzje prowadzą do rozpadu i zamierania lasu na dużych powierzchniach, co zmienia radykalnie krajobraz, ale także charakter siedlisk, stwarzając zagrożenie dla utrzymania gatunków chronionych w ramach sieci" - napisano w publikacji.

Broszura zawiera także informacje o gradacji kornika drukarza – "małego chrząszcza, który atakuje i zabija świerki". "Ze względu na naciski naturalistów, ówczesne władze zmniejszyły rozmiar użytkowania lasu w Puszczy, co przełożyło się na niemożność wykonania odpowiednich działań ochronnych. To z kolei doprowadziło do sytuacji, w której drzewostany świerkowe zaczęły zamierać na znacznym obszarze" - napisano w broszurze.

Przypominano również, że reagując na to, w marcu 2016 roku minister środowiska i dyrektor generalny Lasów Państwowych podpisali „Program dla Puszczy”, przewidujący między innymi wykonanie inwentaryzacji przyrodniczo-kulturowej na całym obszarze Puszczy Białowieskiej.

Prawo ochrony środowiska. Komentarz
Krzysztof Gruszecki
  • rzetelna i aktualna wiedza
  • darmowa wysyłka od 50 zł


"W tym celu utworzono 1400 powierzchni monitoringowych, wyznaczonych w gęstej sieci co 650 metrów. Na każdej powierzchni zaplanowano szczegółowe rejestracje stanu drzewostanu i siedlisk przyrodniczych oraz gatunków związanych z tymi siedliskami: ptaków, owadów, a także innych gatunków zwierząt i roślin chronionych oraz roślin ekspansywnych" - czytamy w publikacji.

Jak zapewniono, badania powtarzane będą co roku, a ich pełne wyniki poznamy po roku 2021. "Zgodnie z założeniami "Programu dla Puszczy", 1/3 terenu zarządzanego przez nadleśnictwa Lasów Państwowych będzie pozostawiona bez jakiejkolwiek ingerencji człowieka, a na pozostałych 2/3 wdrożony zostanie plan naprawczy zmierzający do odtworzenia siedlisk przyrodniczych" - napisano.

Zdaniem autorów publikacji dzięki nowym narzędziom i metodom badawczym będzie można dowiedzieć się o przeszłości i teraźniejszości Puszczy, a także "bardziej świadomie i odpowiedzialnie planować jego przyszłość".

Punkt dotyczący Puszczy Białowieskiej będzie procedowany podczas sesji UNESCO w środę, w części obrad poświęconej przeglądowi stanu zachowania 99 obiektów, które są na liście Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Jednak - jak zapowiedział w poniedziałek minister kultury Piotr Gliński - kwestia Puszczy Białowieskiej będzie jeszcze badana przez ekipę ekspertów, a dyskusja na temat ewentualnego wpisu na listę dziedzictwa zagrożonego UNESCO odbędzie się za rok.

"W agendzie (sesji Komitetu Światowego Dziedzictwa - PAP) dyskusji nie ma. W agendzie jest punkt dotyczący przyjęcia stanowiska UNESCO w tej kwestii i przełożenia dyskusji za rok, na następną sesję (...) Kwestia Puszcza Białowieskiej będzie jeszcze badana przez ekipę ekspertów, dyskusja na temat ewentualnego wpisu na listę dziedzictwa zagrożonego odbędzie się za rok" - powiedział wicepremier.

We wtorek po południu w obronie Puszczy Białowieskiej mają przed ICE Kraków protestować ekolodzy.(PAP)