We wtorek 28 czerwaca 2016 zaprezentowano raport przygotowany przez Instytut Ochrony Zdrowia, którego celem było przeprowadzenie – niezależnie od Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji – wyceny wykonywanych w szpitalach trzech świadczeń z zakresu radioterapii (teleradioterapii 3D z modulacją intensywności wiązki, brachyterapii 3D oraz chemioterapii z zakresem skojarzonym z radioterapią). 

W przypadku wojewódzkich szpitali onkologicznych wycena produktów ma kluczowe znaczenie dla ich stabilności finansowej oraz jakości leczenia chorych - głosi raport. Jednocześnie wskazano w nim, że taryfy obowiązujące w rozliczeniach z NFZ tylko w części są adekwatne do kosztów ponoszonych przez szpitale. Postuluje się konieczność takiego ukształtowania wyceny, aby pokrywane były wszystkie koszty kompleksowego leczenia onkologicznego. 

"Wymaga to wcześniejszych jednoczasowych analiz kosztowych wszystkich, a nie jedynie wybranych, procedur onkologicznych. Tylko takie podejście pozwoli na zapewnienie pacjentom dostępu do świadczeń zgodnie z ich potrzebami zdrowotnymi, ale także konstytucyjnymi gwarancjami równości dostępu do świadczeń finansowanych ze środków publicznych" - oceniają autorzy raportu. 

W ubiegłym tygodniu wiceminister zdrowia Krzysztof Łanda pytany, czy resort planuje zmianę wyceny świadczeń onkologicznych odpowiedział, że korekty wymaga m.in. część świadczeń w radioterapii. - Te taryfy nie były zmieniane od lat, a doszło do erozji cen zarówno sprzętu medycznego na świecie, jak i innych stosowanych wyrobów - mówił. Zaznaczył jednocześnie, że podwyższona będzie wycena innych świadczeń onkologicznych, m.in. w chirurgii onkologicznej. 

Przewodniczący PTO profesor Jacek Fijuth powiedział we wtorek, że obecnie nie dostrzega takiej procedury w radioterapii, którą należałoby obniżyć. "Musimy wziąć pod uwagę również to, że koszty realizacji takiej samej radioterapii w Europie Zachodniej są wyższe, a w Stanach Zjednoczonych wielokrotnie wyższe" - podkreślił. 

Zwrócił uwagę, że przez ostatnie 10 lat koszty drogiego sprzętu wykorzystywanego w radioterapii były finansowane przez dotacje z resortu. Nie było tak jednak w przypadku placówek niepublicznych, które musiały same finansować jego zakup i amortyzację. W związku z tym, zdaniem Fijutha, obniżenie wyceny radioterapii pogorszy sytuację placówek niepublicznych. 

Powiedział także, że wycena kosztów procedur radioterapeutycznych od wielu lat nie była zmieniana, tymczasem - zdaniem szefa PTO - wzrosły koszty eksploatacji oraz stawki wynagrodzeń dla pracowników. 

- Jeżeli mamy ośrodek monotematyczny albo skupiony wyłącznie na realizacji ambulatoryjnej terapii to rzeczywiście w niektórych przypadkach - jeżeli dodatkowo aparatura pochodziła z dotacji centralnej - te ośrodki mogły mieć nadwyżkę. Ale już jeżeli profil centrum onkologii był szeroki - obejmował i diagnostykę, i leczenie skojarzone z chirurgią, chemioterapią - to wszystko się na pewno bilansowało" - powiedział Fijuth. Ocenił także, że wprowadzenie tzw. pakietu onkologicznego spowodowało, że cześć procedur generuje deficyt. 

Prezes Ogólnopolskiego Zrzeszenia Publicznych Centrów i Instytutów Onkologicznych dr hab. Adam Maciejczyk ocenił, że obecnie powstaje zbyt wiele ośrodków monospecjalistycznych, podczas gdy należy skupić na wspieraniu placówek, które działają kompleksowo. "Trzeba na pewno dołożyć pieniędzy do systemu leczenia onkologicznego" - dodał.(pap)