– Zgodnie z projektem na uczelniach zawodowych nie jest wymagana działalność twórcza. Obawiamy się ich marginalizacji. A przepływ jest jednokierunkowy. Część uczelni akademickich może się stać zawodowymi, ale nie na odwrót. To niezgodne z polityką zrównoważonego rozwoju – zauważył Bogusław Dołęga, przewodniczący Krajowej Sekcji Nauki NSZZ Solidarność. Związkowcy obawiają się też wzmocnienia władzy rektora kosztem wspólnoty akademickiej. 

Źródło: "Rzeczpospolita", stan z dnia 13 października 2017 r.