Według jego relacji w pierwszej części spotkania premier przedstawiła związkowcom zarysy tzw. Programu dla Śląska, który ma zostać przedstawiony i przyjęty na wtorkowym posiedzeniu rządu w Katowicach. Jak mówił, premier akcentowała, że związkowcy jako pierwsi poznają jego założenia.

„Tezy, które nam przedstawiono wraz z określonymi wręcz kwotami, jakie są przeznaczone na rozwój Śląska, wyglądają bardzo pozytywnie. Problem polega na tym, że program liczy sto stron, my go dostaniemy dopiero jutro. Jak wiemy, zawsze diabeł tkwi w szczegółach, ale same założenia wyglądają w miarę ciekawie i pozytywnie. I rzeczywiście mogą być realne do wykonania, i jest tam autentyczna pomoc ze strony rządu. Ale nie chcemy się jednoznacznie wypowiadać, ponieważ nie znamy go w szczegółach” - powiedział Czerkawski.

Czytaj też: Program dla Śląska szansą na zmianę profilu regionu

Druga część spotkania związkowców z szefową rządu była poświęcona sprawom górniczym - realizacji styczniowego porozumienia rządu ze związkami nt. programu naprawczego Kompanii Węglowej. „Tutaj przepytywaliśmy ministra skarbu (Andrzeja Czerwińskiego - PAP) i wiceministra (skarbu, pełnomocnika rządu ds. górnictwa, Wojciecha – PAP) Kowalczyka na temat wszystkich bieżących tematów” - wskazał związkowiec.

„Odpowiedzi były w dużej mierze satysfakcjonujące, ale brakowało nam pewnych kluczowych dla nas odpowiedzi na takie problemy, które w tej chwili występują w górnictwie, stąd będziemy jeszcze spotykać się z ministrem Kowalczykiem i z ministrem Czerwińskim. Pani premier powiedziała wprost: macie ministrów do dyspozycji i macie z nimi tak długo rozmawiać, aż rozwiążecie problemy, które was nurtują” - powiedział Czerkawski.(PAP)