Wojewódzki Sąd Administracyjny w czwartek oddalił skargę na rozstrzygnięcie nadzorcze wojewody mazowieckiego Zdzisława Sipiery, który uznał uchwałę Rady Warszawy z lutego w sprawie referendum za niezgodną z prawem i uchylił ją. Rada Warszawy odwołała się od tej decyzji do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

WSA poinformował na swojej stronie internetowej, że podzielił zarzut wojewody mazowieckiego co do niejasnego i nieprecyzyjnego sformułowania pytania referendalnego. Zgodnie z uchwała rady miasta miało ono brzmieć: "Czy jest Pan/Pani za zmianą granic Miasta Stołecznego Warszawy poprzez dołączenie kilkudziesięciu sąsiednich gmin?". Termin referendum wyznaczony był na 26 marca.

Malinowska-Grupińska w rozmowie z PAP zaznaczyła, że nie odpowie jeszcze na pytanie, czy władze miasta będą odwoływać się od decyzji WSA do wyższej instancji. "Jeszcze takiej decyzji nie ma, trzeba się poważnie zastanowić" - dodała.

Odnosząc się do rozstrzygnięcia WSA, podkreśliła, że sąd w paru miejscach przyznał rację Radzie Warszawy i wskazał również na błąd wojewody. Chociaż, przyznała, WSA wskazał na zasadniczy błąd dot. pytania referendalnego. Jak powiedziała, WSA uznał, że powinno być "bardziej jednoznaczne, bardziej zamknięte".

Malinowska-Grupińska była pytana, czy Rada Warszawy w ogóle zrezygnuje z referendum, biorąc pod uwagę wycofanie przez PiS z Sejmu projektu ustawy dot. ustroju m.st. Warszawy. "Nie chciałabym kategorycznie odpowiadać na to pytanie, bo to też nie jest moja jednoosobowa decyzja, więc proszę nam dać parę dni" - powiedziała.

"Czy w sytuacji, kiedy PiS wycofał jednak projekt tej ustawy, podejmiemy działania - to zastanowimy się. Ale moje osobiste zdanie jest takie, że należy teraz patrzeć, co będzie robił PiS, ponieważ po prostu obawiam się, że to nie jest koniec całej tej historii, serialu pod tytułem samorząd, reagować raczej na kolejny ruch" - powiedziała Malinowska-Grupińska.

WSA przypomniał w swoim komunikacie, że sąd podzielił zarzut wojewody mazowieckiego, co do niejasnego i nieprecyzyjnego sformułowania pytania referendalnego w kontekście projektowanej regulacji, która nie przewiduje zmian granic gminy m.st. Warszawy.

"Zdaniem sądu, z pytania referendalnego ujętego w zaskarżonej uchwale w żaden sposób nie wynika, że ma ono związek z ideą metropolitalnej jednostki samorządu terytorialnego. Wręcz odwrotnie, może ono sugerować, że jego intencją było pytanie o zmianę granic miasta stołecznego Warszawy nie zaś pytanie o zmianę ustroju" - zaznaczył WSA.

"Oczywiście z zaskarżonej uchwały wynika, że przeprowadzenie referendum gminnego dotyczy zmiany ustroju m.st. Warszawy w związku z projektem ustawy o ustroju miasta stołecznego Warszawy przygotowanym przez grupę posłów, który wpłynął do Sejmu w dniu 30 stycznia 2017 r., niemniej jednak pytanie referendalne w żaden sposób do tego projektu nie nawiązuje" - głosi komunikat na stronie WSA.

Sąd nie zgodził się natomiast ze stanowiskiem wojewody, że zaskarżona uchwała narusza zawartą w ustawie o samorządzie gminnym regulację dotyczącą przeprowadzenia referendum lokalnego w sprawie utworzenia, połączenia, podziału i zniesienia gminy oraz ustalenia granic gminy, z tej racji, że referendum zarządzone na 26 marca 2017 r. nie dotyczyło zmiany granic którejkolwiek gminy a jedynie zmiany ustroju.

Sąd nie podzielił także stanowiska wojewody co do tego, że Rada m.st. Warszawy może inicjować referendum lokalne jedynie w przypadkach referendów innych niż opiniodawcze i konsultacyjne.

Pod koniec stycznia do Sejmu trafił projekt PiS ustawy o ustroju miasta stołecznego Warszawy, który przewidywał, że stolica stałaby się metropolitalną jednostką samorządu terytorialnego, obejmującą ponad 30 gmin. Przeciwko projektowi protestowali politycy opozycji.

26 marca w gminie Legionowo zorganizowano referendum, w którym 94,27 proc. mieszkańców biorących w nim udział opowiedziało się przeciwko przyłączeniu Legionowa do metropolii warszawskiej.

Pod koniec kwietnia poseł PiS Jacek Sasin poinformował o wycofaniu projektu dot. metropolii warszawskiej. Zdaniem Sasina, w sprawie metropolii powinna dalej trwać dyskusja, a dobrą drogą byłby w przyszłości projekt rządowy.

Już po wycofaniu projektu, 14 maja w Nieporęcie odbyło się referendum, w którym mieszkańcy wypowiadali się, czy są za tym, by Warszawa jako samorządowa jednostka metropolitalna objęła ich gminę. 4 tys. 173 mieszkańców, czyli 96,09 proc. wskazało, że tego nie chce, przeciwnego zdania było 170 osób, czyli 3,91 proc. Frekwencja wyniosła 39,5 proc.

W niedzielę podobne referendum odbędzie się w Konstancinie Jeziornej. (PAP)