Lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro zapowiada, że jego ugrupowanie "z całą siłą" zaangażuje się w wybory samorządowe.

Poinformował, że SP prowadzi rozmowy w różnych regionach Polski "by budować tam, gdzie jest to możliwe, lokalne koalicje i sojusze". "Pamiętajmy, że celem wyborów samorządowych jest rozwiązywanie lokalnych codziennych problemów ludzi, by mieli perspektywę lepszego życia i trzeba tu stosować nieco inny klucz w doborze partnerów, koalicjantów, z którymi się współdziała niż w polityce krajowej, gdzie dominują inne tematy" - mówił Ziobro na konferencji prasowej.

Jak poinformował, jest zgoda kierownictwa partii, by na poziomie powiatów i niższych struktur samorządu struktury SP startowały pod szyldami lokalnych komitetów.

Ziobro powiedział, że na razie nie przewiduje swojego startu np. jako kandydata na prezydenta miasta. "Ale jeśli będzie inna decyzja zarządu partii, to naturalnie jestem gotów zmodyfikować swoje stanowisko w tej sprawie. Nie jestem tutaj solistą. Jesteśmy drużyną, gdzie trzeba się liczyć tak samo ze zdaniami moich koleżanek i kolegów" - zadeklarował.

Koordynator SP do spraw wyborów samorządowych, b. europoseł Tadeusz Cymański

podkreśla, że jego patia jest konsekwentna w kwestii współpracy z partiami prawicowymi. "Liczymy na to, że niektórzy - zwłaszcza pan Gowin - pójdą po rozum do głowy i wyciągną wnioski z wyników wyborów do PE. Razem mamy szansę zdobyć więcej głosów" - powiedział PAP. Wskazał, że SP uzyskała w wyborach do PE 3,98 proc. głosów, a Polska Razem - 3,26 proc.

Według Cymańskiego to, że ani Solidarna Polska Razem, ani SP nie dostały się do PE powinno uzmysłowić Gowinowi, że współpraca jest korzystna.

Gowin podkreśla z kolei, że jego ugrupowanie rozważa współpracę ze wszystkimi ugrupowaniami prawicowymi, ale czeka co powie PiS. "Z tego co wiemy, szykuje jakieś propozycje dla partii prawicowych. Decyzje podejmuje się, gdy zna się całość sytuacji" - powiedział PAP Gowin. Dodał, że jak dotąd nie padła ze strony SP "żadna propozycja wprost" dotycząca wyborów samorządowych.

Cymański poinformował, że jego partia rozważa też współpracę z Ruchem Narodowym. "Mamy podobny, katolicki system wartości, a Ruch Narodowy jest blisko lokalnych społeczności, byłby cennym partnerem" - ocenił b. europoseł. Podkreślił, że od początku SP "wysyłała sygnały" do lidera RN Roberta Winnickiego, zachęcające do współpracy.

Winnicki poinformował PAP, że doszło do spotkania z przedstawicielami SP ws. wyborów samorządowych, ale nie podjęto jeszcze decyzji, czy oferta partii Ziobry zostanie przyjęta. Według lidera RN, rozważana jest współpraca na niższych szczeblach samorządu. "Ruchowi zależy na promowaniu własnej marki" - tłumaczył.

Pytany o ewentualną współpracę z PiS Cymański powiedział, że "z przykrością dochodzi do wniosku, że jako +zdrajcy PiS+ nie są traktowani poważnie jako potencjalny partner". "A gdyby PiS i SP połączyło siły w wyborach do PE, to partia Kaczyńskiego uzyskałaby najlepszy wynik w swojej frakcji w europarlamencie. Niech żałuje" - mówił polityk. Dodał, że chętnie widziałby współpracę z PiS po wyborach.

Cymański mówił, że w wyborach samorządowych SP szczególny nacisk, poza sprawami lokalnymi, kładzie na sytuację "młodej rodziny i młodych przedsiębiorstw". Dodał, że wokół tych haseł oraz postulatu walki z korupcją będzie koncentrować swoją kampanię wyborczą. "Ona będzie skromna, tak jak skromne są nasze środki finansowe, co nie znaczy, że nie będzie skuteczna" - zaznaczył.

Według Cymańskiego jest za wcześnie, by pytać o konkretnych kandydatów w wyborach na prezydentów miast. "Rozmowy trwają, ale nie wiemy, co z nich wyniknie" - zaznaczył. (PAP)