Propozycje przedstawili samorządowcy tych regionów. Jak poinformowała PAP w czwartek Polska Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych, wkład marszałków, wojewodów i prezydentów miast do rządowego programu reindustrializacji Śląska i Małopolski został omówiony na spotkaniu z wiceminister gospodarki Iloną Antoniszyn-Klik. Rozmowy odbyły się w środę w Bytomiu.

Rządowy program reindustrializacji Śląska ma być tworzony przy udziale samorządów i opierać się na perspektywicznych branżach. Mają to być m.in. motoryzacja i technologie energetyczne, nowe materiały, przetwórstwo zasobów. Rozważane jest np. tworzenie lokalnych parków przemysłowych.

7 stycznia premier Ewa Kopacz powołała międzyresortowy zespół ds. wzmocnienia potencjału przemysłowego Śląska i Małopolski, w skład którego wchodzi siedmiu wiceministrów.

„Pracujemy nad pakietem pomocowym dla Śląska i Małopolski, regionów w których zlokalizowane są kopalnie. Naszym założeniem musi być równowaga, rewitalizacja, a przede wszystkim wysokie technologie i nowe otwarcie dla MŚP w tych województwach” – podkreśliła wiceminister Antoniszyn-Klik. „Potrzebny jest szybki skok gospodarczy regionów, a więc reindustrializacja i wzrost innowacyjności województw” – dodała.

Marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa zwrócił uwagę na atuty Śląska. „Nasze województwo to motor napędowy polskiej gospodarki. Jesteśmy zapleczem testowania i wdrażania nowych technologii. Tu prężnie rozwija się m.in. sektor usług biznesowych, o czym świadczy np. ulokowanie IBM na Śląsku, chemiczna przeróbka węgla, czyste technologie, rewitalizacja zdegradowanych terenów, czy szkolnictwo zawodowe dopasowane do potrzeb biznesowych to wyzwania dla Śląska" – przekonywał Saługa.

Zaznaczył jednak, że region boryka się z wieloma problemami, takimi jak: depopulacja, niska aktywność zawodowa oraz wysoki stopień zanieczyszczenia środowiska. „Depopulacja jest dla nas największym zagrożeniem. Szacujemy, że w 2050 r. będzie o 28 proc. mniej mieszkańców niż obecnie" – powiedział.

Saługa w imieniu całego regionu zaproponował rozwiązania dla Śląska, które mogłyby się znaleźć w rządowym programie. Jak podkreślił, korzystne byłoby m.in. nieodpłatne przekazanie niewykorzystanego majątku Skarbu Państwa na rzecz samorządów, aby tereny te znalazły się we władaniu miast. Postulował również zbudowanie instrumentu umożliwiającego tworzenie wolnych stref miejskich – stref aktywności – zapewniających preferencyjne warunki dla biznesu z sektora MŚP.

Inną zgłoszoną potrzebą były dodatkowe środki z budżetu państwa nieobwarowane wymogami Komisji Europejskiej na uzbrojenie terenów pod inwestycje, np. przygotowanie terenów dla dużych firm. Marszałek woj. śląskiego wspomniał też o dodatkowych ulgach dla inwestorów wchodzących na teren specjalnych stref ekonomicznych.

„Chcemy rozwijać przedsiębiorczość i innowacyjność, musimy więc zaproponować więcej zachęt, takich jak np. preferencyjne pożyczki na inwestycje dla firm, które zatrudnią osoby odchodzące z górnictwa, z możliwością umorzenia spłat przy utrzymaniu miejsc pracy” – zaznaczył. „Potrzebny jest też specjalny system finansowania dla inkubatorów przedsiębiorczości, start-upów, klastrów, parków przemysłowo-technologicznych ukierunkowanych na innowacje” – dodał.

Propozycje Śląska dotyczyły także pakietu społecznego, w tym m.in. aktywizacji zawodowej osób zwalnianych w górnictwie i dofinansowania z budżetu państwa działań w zakresie outplacementu (program aktywizacji zawodowej osób zwalnianych z pracy z przyczyn zakładu pracy, np. na rzecz pracowników będących w stanie rozwiązania umowy o pracę lub zagrożonych wypowiedzeniem umowy), jak również preferencyjnych pożyczek dla byłych pracowników restrukturyzowanych branż na rozpoczęcie własnej działalności gospodarczej.

Propozycje działań dla rozwoju woj. małopolskiego, zwłaszcza Małopolski Zachodniej, przedstawił wojewoda małopolski Jerzy Miller, choć zwrócił uwagę, że do realizacji programu reindustrializacji obu województw potrzebne jest wsparcie dużych firm.

Wojewoda podkreślił podobieństwa między Śląskiem a Małopolską w zakresie problemów, z którymi borykają się te regiony. Zaznaczył m.in., że rynek pracy w regionie wymaga dostosowania go do zmieniających się warunków, gdzie receptą ma być szkolnictwo zawodowe, współpraca szkół z przedsiębiorcami i aktywizacja zawodowa. Podkreślił, że wyzwaniem ekonomicznym jest wspieranie badań naukowych oraz wspólny rynek nauki i przemysłu.

Samorządowcy zgłaszali też potrzebę podejmowania przedsięwzięć prorozwojowych, które zwiększą dostępność terenów inwestycyjnych zlokalizowanych w zasięgu autostrad i dróg ekspresowych. „Zidentyfikowaliśmy obszary - strefy aktywności gospodarczej, w pobliżu autostrady, dobrze zlokalizowane, wymagające jednak zmian własnościowych i nakładów finansowych” – poinformował Miller.

Specjalny projekt pn. „4 Silesia (4S)” oparty na aktywizacji pod inwestycje terenów należących m.in. do gmin, a zlokalizowanych wzdłuż czterech dróg ekspresowych: A1, DTŚ, S1 i S69 przygotowała Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna (KSSE).

Projekt ten miałby m.in. wyrównać szanse rozwojowe w regionie, zapewnić jego aktywizację i zwiększyć innowacyjność poprzez tworzenie lokalnych parków przemysłowych.

Zdaniem Piotra Wojaczka, prezesa zarządu KSSE, proponowane w projekcie rozwiązania mogą przynieść wymierne korzyści. „900 ha nowych terenów inwestycyjnych, w tym ok. 20 proc. terenów zdegradowanych, ok. 3000 projektów przemysłowych i usługowych w ramach działalności MŚP, ok. 50 nowych dużych projektów przemysłowych, ok. 27 tys. nowych miejsc pracy i nakłady inwestycyjne w wysokości 6-10 mld zł” – wyliczył.

Również Antoniszyn-Klik podkreślała konieczność stworzenia nowej mapy terenów inwestycyjnych, zlokalizowanych w pobliżu dróg ekspresowych i autostrad nie tylko dla inwestorów zagranicznych, ale także małych firm rozwijających swoją działalność. (PAP)