Z tego 110 mln zł wyłoży UE, 50 mln zł - Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska, a resztę - budżet województwa.

"To nie jest tak, że nagle rzucamy wszystko i budujemy ścieżki rowerowe" – mówi wicemarszałek województwa Jacek Krupa, zapewniając, że samorząd nadal będzie inwestował w drogi ogromne pieniądze.

Ale w Polsce zmienia się styl życia, chcemy coraz wygodniej i aktywniej spędzać czas wolny, a do tego sieć tras rowerowych przyciągnie dodatkowych turystów – wyjaśnia Krupa.

"Można powiedzieć, że to będą autostrady rowerowe" – mówi wicemarszałek. Trasy będą bowiem miały niewielkie nachylenia i bezkolizyjne przejazdy przez skrzyżowania z drogami, a także zjazdy, głównie do atrakcji turystycznych, oraz Miejsca Obsługi Rowerzystów, gdzie będzie można odpocząć, zjeść, a nawet się przespać.

Uzupełnieniem sieci rowerowej będzie kilka tras do biegów (koszt niespełna 4,5 mln zł) i kilkanaście do biegów narciarskich (57,5 mln zł). (PAP)