Przypomnijmy, że były szef MS jest jednym z podejrzanych w prowadzonym przez prokuraturę śledztwie, dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Zarzuty mają dotyczyć łącznie 26 przestępstw. 7 listopada 2025 r. Sejm uchylił b. ministrowi immunitet, wyraził również zgodę na jego zatrzymanie i aresztowanie. Zbigniew Ziobro i jego pełnomocnicy 12 stycznia 2026 r. poinformowali o uzyskaniu przez niego azylu politycznego na Węgrzech. Zresztą to nie pierwszy polityk, który uzyskał tamtejszy azyl. W takiej samej sytuacji jest były podwładny ministra – b. wiceminister Marcin Romanowski, który również ma odpowiadać w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości.

Czytaj: Kozak-Mika: Przyznanie azylu b. ministrowi Ziobro - bez wpływu na decyzje sądu w zakresie ENA>>

Azyl, ale na podstawie przepisów wewnętrznych

Kwestie przyznawania przez kraje członkowskie UE azylu obywatelowi innego kraju UE reguluje protokół 24 w sprawie prawa azylu dla obywateli państw członkowskich Unii Europejskiej. Wynika z niego, że wszelkie wnioski o przyznanie azylu składane przez obywateli państw członkowskich mogą być rozpatrywane lub uznane jako możliwe do rozpatrzenia przez inne państwo członkowskie jedynie w następujących przypadkach:

  • jeżeli państwo członkowskie, którego obywatelem jest osoba składająca wniosek o azyl, powołując się na postanowienia artykułu 15 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, podejmuje, po wejściu w życie Traktatu z Amsterdamu, środki odstępujące na jego terytorium od zobowiązań tego państwa wynikających z tej konwencji;
  • jeżeli procedura wymieniona w artykule 7 ustęp 1 Traktatu o Unii Europejskiej została wszczęta w odniesieniu do państwa członkowskiego, którego obywatelem jest wnioskodawca, oraz do momentu podjęcia decyzji w tej sprawie przez Radę lub, w stosownym przypadku, Radę Europejską;
  • jeżeli Rada przyjęła decyzję zgodnie z artykułem 7 ustęp 1 Traktatu o Unii Europejskiej w odniesieniu do państwa członkowskiego, którego obywatelem jest wnioskodawca lub jeżeli Rada Europejska przyjęła decyzję zgodnie z artykułem 7 ustęp 2 tego Traktatu w odniesieniu do państwa członkowskiego, którego obywatelem jest wnioskodawca;
  • jeżeli państwo członkowskie jednostronnie podejmuje taką decyzję w odniesieniu do wniosku obywatela innego państwa członkowskiego; w takim przypadku należy natychmiast powiadomić o tym Radę; wniosek taki należy rozpatrywać w oparciu o domniemanie, że jest on całkowicie nieuzasadniony, nie naruszając tym samym w żaden sposób kompetencji decyzyjnych tego państwa członkowskiego.

– Innymi słowy, na podstawie tego dokumentu wszyscy członkowie UE umówili się, że z uwagi na poziom ochrony praw podstawowych i wolności panujący w krajach Unii, wszystkie te państwa są bezpieczne i z założenia nie udzielają wzajemnie prawa do azylu obywatelom z UE, z zastrzeżeniem kilku wypadków, z których żaden nie został spełniony zarówno w sprawie pana Romanowskiego, jak i Ziobry. W protokole są enumeratywnie wymienione sytuacje, w których jeden kraj UE może udzielić azylu obywatelowi z drugiego kraju Unii i są to sytuacje wyjątkowe – mówi Anna Kozak-Mika, adwokat specjalizująca się w ENA, rzecznik dyscyplinarny Izby Adwokackiej w Warszawie. I dodaje, że decyzje o azylach udzielonych przez Węgry obu politykom były wydane na podstawie wewnętrznych uregulowań. – Nie można zapominać o tym, że każde z państw prowadzi też swoją politykę azylową na podstawie ustaw krajowych. Natomiast w tym przypadku jestem przekonana, że jeśli Polska poinformuje o sprawie Radę Europy, a taki krok powinna podjąć, to RE uzna, że decyzja o przyznaniu Zbigniewowi Ziobro azylu została wydana niezgodnie z protokołem 24. Nie zmieni to jednak decyzji na poziomie krajowym – podsumowuje.

Czytaj: Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro z azylem politycznym>>

W sprawie azylu Polska wiele nie może?

Mecenas Kozak-Mika dodaje, że formalnie nie ma żadnych narzędzi, które mogłyby członka UE w tym zakresie zdyscyplinować.
– Czyli mamy protokół, mamy zasadę wzajemności, Polska powiadomi zapewne Radę, a ta stwierdzi, że doszło do nieuzasadnionego zastosowania azylu – wskazuje.

W podobnym tonie wypowiadają się prawnicy związani z Trybunałem Sprawiedliwości UE. Pragną zachować anonimowość na wypadek, gdyby jednak sprawa w jakimś zakresie oparła się o Trybunał. W ich ocenie rząd polski może odwołać się do Komisji Europejskiej w sprawie udzielenia azylu politycznego Zbigniewowi Ziobro. – Węgry bowiem nie współpracują lojalnie, jak nakazuje traktat stowarzyszeniowy, z innymi państwami Unii. Jest duża wątpliwość, czy państwo członkowskie może udzielać azylu obywatelowi innego państwa członkowskiego. Taki azyl zakłada, że w innym państwie są łamane podstawowe prawa. Zasada lojalnej współpracy państw członkowskich stoi na przeszkodzie udzielaniu azylu – uważa jeden z nich.

 

Przedsprzedaż
Kodeks karny. Komentarz [PRZEDSPRZEDAŻ]
-15%

Cena promocyjna: 254.15 zł

|

Cena regularna: 299 zł

|

Najniższa cena w ostatnich 30 dniach: 239.2 zł


Azyl to nie podstawa odmowy ENA

Azyl to jedno – jak dodają – a europejski nakaz aresztowania to drugie. – Udzielenie azylu w państwie unijnym nie stanowi podstawy odmowy wykonania europejskiego nakazu aresztowania – mówią rozmówcy Prawo.pl.

Wskazuje na to też mec. Kozak-Mika. Zwraca uwagę, że jeśli ENA wobec Ziobry zostanie wydany, sąd węgierski będzie musiał zwołać posiedzenie i zdecydować, czy wyda ministra, czy też nie. – Będzie się to odbywać w ramach pomocy prawnej pomiędzy sądami – polskim i węgierskim. Węgry muszą się zastosować do tego, co nakłada na nich procedura. Natomiast inną sprawą jest to, jaka decyzja zapadnie. Natomiast sytuacja wydaje się być kuriozalna. Bo mamy obecnie już dwóch obywateli, byłego ministra i b. wiceministra, którzy w związku ze sprawą dotyczącą pieniędzy publicznych wyjechali do innego państwa UE i tam uzyskali ochronę na poziomie politycznym. To jest, tak naprawdę, biorąc pod uwagę kulisy sprawy, uderzeniem w system konstytucyjny Polski. Mówimy o wysokich urzędnikach państwowych, którzy powinni stanąć przed polskim sądem i przed polskim sądem bronić swoich racji w związku z zarzutami dotyczącymi ich działalności związanej z polskimi obywatelami – podsumowuje.

Nie pierwsza taka sprawa

Rozmówcy Prawo.pl z kręgu TSUE przypominają m.in. sprawę Carlesa Puigdemonta, zdymisjonowanego szefa rządu Katalonii i czterech jego współpracowników, którzy oddali się w ręce belgijskiej policji w 2017 roku. Tyle że Belgia nie udzieliła Puigdemont'owi azylu. Unikał on hiszpańskiego wymiaru sprawiedliwości po nielegalnym referendum niepodległościowym w Katalonii. Przez lata był ścigany przez Hiszpanię za pomocą Europejskich Nakazów Aresztowania (ENA), a jego status prawny był przedmiotem licznych batalii sądowych, w tym przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

W jego sprawie TSUE wypowiedział się 31 stycznia 2023 r. Wyrok dotyczył pytania zadanego przez sąd belgijski, rozpoznający ENA dla Puigdemonta. Wskazał w nim, że wykonujący nakaz organ sądowy nie może odmówić wykonania ENA w oparciu o podstawę odmowy wykonania, wynikającą nie z decyzji ramowej 2002/584, lecz jedynie z prawa państwa członkowskiego wykonującego nakaz.

W tym względzie Trybunał podkreślił, że wszystkie podstawy przyjęte w orzecznictwie Trybunału, jako zobowiązujące lub upoważniające wykonujący nakaz organ sądowy do niewykonania ENA, wynikają z decyzji ramowej 2002/584. Zresztą przyznanie, że państwo członkowskie może dodać do tych podstaw inne podstawy pozwalające na niewykonanie ENA, pochodzące z prawa krajowego, stanowiłoby przeszkodę dla prawidłowego funkcjonowania uproszczonego systemu przekazywania osób ustanowionego w rzeczonej decyzji ramowej. Trybunał dodał jednak, że państwo członkowskie jest uprawnione, w drodze wyjątku, do powołania się na podstawę odmowy wykonania opartą na obowiązku poszanowania praw podstawowych danej osoby uznanych w prawie Unii, z poszanowaniem rygorystycznych przesłanek wyrażonych w odnośnym orzecznictwie Trybunału.

Jakie to miałyby być sytuacje? Po pierwsze – jak wynika z orzeczenia TSUE – jeśli sąd posiadałby obiektywne, wiarygodne, dokładne i należycie zaktualizowane informacje świadczące o istnieniu systemowych lub ogólnych nieprawidłowości w funkcjonowaniu systemu sądownictwa wydającego nakaz państwa członkowskiego lub nieprawidłowości wpływających na ochronę sądową obiektywnie możliwej do zidentyfikowania grupy osób, do której należy zainteresowany,  które to nieprawidłowości oznaczają, że zainteresowane jednostki są generalnie pozbawione w tym państwie członkowskim skutecznego środka prawnego, umożliwiającego kontrolę właściwości sądu karnego, który ma orzekać w ich sprawie.


Po drugie – gdyby ten sąd stwierdził, że w szczególnych okolicznościach danej sprawy istnieją poważne i sprawdzone podstawy, by uznać – biorąc pod uwagę w szczególności przedstawione przez osobę wskazaną w tym europejskim nakazie aresztowania informacje dotyczące jej sytuacji osobistej, charakteru przestępstwa, w odniesieniu do którego toczy się wobec niej postępowanie karne, kontekstu faktycznego, w który wpisuje się ten europejski nakaz aresztowania, lub każdej innej istotnej okoliczności – że sąd, który prawdopodobnie będzie orzekał w postępowaniu prowadzonym przeciwko tej osobie w państwie członkowskim wydającym nakaz, w sposób oczywisty nie ma właściwości w tym zakresie.