Sesja została zwołana na wniosek burmistrza miasta. Głównym jej punktem jest podjęcie uchwały w sprawie "wniesienia skargi na rozstrzygnięcie nadzorcze wojewody podlaskiego".

Tą samą sprawą radni zajmowali się już w miniony wtorek i w głosowaniu projekt został odrzucony.

Burmistrz Sejn Arkadiusz Adam Nowalski powiedział w piątek PAP, że zwołanie sesji, na której uchwała ma być procedowana ponownie, wynika z analizy protokołu z sesji wtorkowej.

Dodał, że radni wnioskujący o odrzucenie projektu argumentowali to tym, iż nie mieli czasu na zapoznanie się z uzasadnieniem takiej uchwały. "Jeżeli to jest tego typu problem, to reagujemy elastycznie" - dodał Nowalski.

W referendum, które miało odbyć się 15 marca, mieszkańcy Sejn mieli zdecydować, czy są za tym, by zadłużony samorząd dochodził od Skarbu Państwa rekompensaty strat z tytułu niewłaściwego nadzoru prawnego i finansowego nad działalnością tego samorządu.

Powodem są poważne problemy finansowe tego miasta, których początkiem była budowa oczyszczalni ścieków. Pod koniec lat 90. ubiegłego wieku ówczesne władze miasta uznały, że inwestycja została wykonana źle i za część prac nie chciały zapłacić. Po wieloletnich procesach z syndykiem firmy, która nadzorowała budowę, ostatecznie samorząd sprawę o zapłatę należności przegrał. Aby zapłacić kilka mln zł (dług plus odsetki), musiał zaciągnąć kredyt. W 2011 roku doszło do czasowego zablokowania kont miasta przez komornika.

Jak informował wcześniej Nowalski, zadłużenie Sejn na koniec 2014 roku przekroczyło 11 mln zł, czyli 62,5 proc. planu dochodów miasta. Obecny stan finansów Sejn określił jako "tragiczny". Mówił też wtedy, że Skarb Państwa, mający uprawnienia nadzorcze wobec samorządów i jego finansów (wojewoda i Regionalna Izba Obrachunkowa), w przeszłości "nie dopilnował" sytuacji Sejn.

24 lutego wojewoda podlaski uchwałę rady o przeprowadzeniu referendum jednak unieważnił, bo w ocenie jego prawników postanowienia tej uchwały naruszają przepisy prawa "w sposób istotny".

"Jej uregulowania nie znajdują bowiem oparcia w obowiązujących przepisach prawa. Rada miasta Sejny, mocą podjętej przez siebie uchwały, poddała pod rozstrzygnięcie w drodze referendum sprawę, która nie kwalifikuje się pod referendum w rozumieniu ustawy o referendum lokalnym, a ponadto należy do wyłącznej kompetencji burmistrza miasta Sejny" - napisano wówczas w komunikacie Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego w Białymstoku.

Burmistrz Nowalski powiedział w piątek PAP, że sam zaskarżył decyzję wojewody przesyłając skargę - taka jest procedura - do Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego w Białymstoku. Przyznał, że chodziło o dochowanie terminu na jej złożenie ale zaznaczył, że w istocie wniosek jest niekompletny, bo nie zawiera uchwały rady.

Rzecznik prasowy wojewody podlaskiego Joanna Pilcicka poinformowała po południu w piątek PAP, że tego dnia do urzędu wpłynęła taka skarga. Przypomniała, że zgodnie z przepisami o postępowaniach przed sądami administracyjnymi, wojewoda ma 30 dni od wniesienia skargi na sporządzenie odpowiedzi i przekazanie skargi, wraz z aktami sprawy, do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (WSA).

Pilcicka dodała, że burmistrz musi posiadać upoważnienie Rady Miasta Sejny do zaskarżenia decyzji (rozstrzygnięcia nadzorczego) wojewody do WSA, w postaci stosownej uchwały podjętej przez radnych. (PAP)

rof/ pz/