Pod koniec ub. roku parlamentarzyści PiS z Radomia przygotowali petycję do Parlamentu Europejskiego, w której przedstawili krzywdzący - ich zdaniem - dla subregionu radomskiego podział funduszy unijnych przyznawanych w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego (RPO WM). Pod petycją politycy zebrali podpisy 10 tys. osób.

Jak poinformował w poniedziałek na konferencji prasowej w Radomiu poseł PiS Marek Suski, kilka dni temu petycja została pozytywnie rozpatrzona przez Komisję Petycji PE. Europarlament ma się nią zająć w przyszłej kadencji.

Suski powiedział, że „władze polskie będą musiały wytłumaczyć się przed Parlamentem Europejskim z dotychczasowego działania wbrew zaleceniom i postanowieniom UE o spójności i wyrównywaniu szans regionów". Według niego skontrolowany zostanie podział pieniędzy unijnych w woj. mazowieckim, a zarząd woj. mazowieckiego będzie musiał odnieść się do zastrzeżeń podczas przesłuchania publicznego w PE.

Według posła PiS Zbigniewa Kuźmiuka, subregion radomski otrzymał w ostatnich latach trzy razy mniej pieniędzy niż Warszawa i ponad dwa razy mniej niż pozostałe subregiony woj. mazowieckiego. Parlamentarzysta podał, że na koniec 2012 r. w ramach RPO trafiło np. do miasta stołecznego Warszawa 982,2 mln zł, a do subregionu 330,1 mln zł.

„Mamy nadzieję, że zajęcie się petycją przez PE doprowadzi do otrzeźwienia samorządu woj. mazowieckiego, bo może być gigantyczny skandal na całą Europę, że pieniądze pochodzące z funduszu, który ma wyrównywać szanse, są lokowane tak, że te różnice się pogłębiają" - podkreślił Kuźmiuk.

Suski stwierdził, że petycja napotkała na silny opór polityczny ze strony frakcji EPP w PE, do której należy Platforma Obywatelska.

Jak poinformowało PAP biuro prasowe Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego, na lata 2007-2013 Mazowsze miało do rozdysponowania 1,8 mld euro w ramach RPO WM. "Podział pieniędzy unijnych nie był dokonywany według subregionów. To, ile środków trafiło do subregionów, zależało przede wszystkim od aktywności wszystkich beneficjentów (nie tylko samorządów, ale przedsiębiorców, organizacji itd.) z danego obszaru – od liczby, a zwłaszcza jakości zaprezentowanych projektów” – napisano w oświadczeniu.

Zarząd województwa uważa też, że błędne jest twierdzenie polityków PiS, że Warszawa otrzymała trzykrotnie większe dofinansowanie niż subregion radomski. "W zestawieniu porównawczym trzeba wziąć pod uwagę liczbę mieszkańców danego subregionu – podział per capita jest miarodajnym podziałem pokazującym, jak środki unijne służą danemu obszarowi. Na jednego mieszkańca Warszawy przypada 665 zł dofinansowania z UE, natomiast na jednego mieszkańca subregionu radomskiego przypada kwota 1015 zł" - tłumaczy biuro prasowe UMWM.

Petycję do PE może złożyć każdy obywatel kraju UE. Prawo do złożenia petycji przysługuje też przedsiębiorstwom, organizacjom i stowarzyszeniom, które posiadają siedzibę na terenie Unii. Petycja może mieć formę skargi lub wniosku i może dotyczyć spraw leżących w interesie publicznym lub prywatnym. Sprawa podjęta w petycji powinna dotyczyć zagadnień leżących w zakresie zainteresowań lub kompetencji UE, m.in. więc praw obywateli UE, ochrony środowiska, ochrony konsumentów, swobodnego przepływu osób, towarów i usług czy zatrudnienia i polityki społecznej. Jeśli temat petycji dotyczy zakresu działalności UE, Komisja Petycji PE zwykle uznaje ją za dopuszczalną i podejmuje decyzję o niezbędnych działaniach. Komisja nie rozpatruje wniosków zawierających wyłącznie prośbę o udzielenie informacji ani ogólnych uwag dotyczących polityki UE. Po analizie sprawy komisja może zwrócić się do KE o przeprowadzenie wstępnego dochodzenia i przedstawienie informacji dotyczącej zgodności z prawem wspólnotowym; przekazać petycję innym komisjom PE, by podjęły dalsze działania; w wyjątkowych przypadkach przygotować i przedstawić europarlamentowi pełne sprawozdanie, przeprowadzić wizytę wyjaśniającą w kraju lub regionie, którego dotyczy petycja oraz przygotować sprawozdanie zawierające obserwacje i zalecenia. W obecnej kadencji PE Komisja Petycji otrzymała około 10 tys. zarejestrowanych petycji. Ok. 60 proc. z nich uznano za dopuszczalne. W ub. roku liczba zarejestrowanych petycji sięgnęła blisko 3 tys. Udało się jej rozpatrzyć ok. 989 petycji, z których 654 uznano za dopuszczalne, 335 – za niedopuszczalne, a 538 zamknięto. (PAP)