"Jeśli miasto zrealizuje zapis i wyda pieniądze, postąpi nielegalnie i naruszy dyscyplinę finansów publicznych. Nie obowiązuje tu zasada, że to, co nie jest zabronione, jest dozwolone. Musi istnieć przepis pozwalający wydać pieniądze na dany cel. W przypadku in vitro przepisu nie ma" - wyjaśnia January Wójcik z delegatury RIO.

Miasto zapewnia, że nie ma zamiaru łamać prawa i szuka sposobu, by wydać pieniądze na in vitro zgodnie z przepisami. (PAP)

 

rda/