Na początku kwietnia krakowscy radni zdecydowali, że referendum odbędzie się razem z wyborami do Parlamentu Europejskiego. Krakowianie odpowiedzą na pytanie dot. organizacji w tym mieście ZIO w 2022 r. Poza tym mieszkańcy miasta wypowiedzą się na temat budowy metra, stworzenia w Krakowie systemu monitoringu wizyjnego, przeznaczenia większych środków budżetowych na budowę ścieżek rowerowych.

Jak wyjaśnił we wtorek przewodniczący Rady Miasta Krakowa Bogusław Kośmider, kampania startuje dopiero na kilka dni przed referendum, gdyż istniały wątpliwości prawne czy można ją przeprowadzić.

"Myślę jednak, że takie uderzenie przed samym referendum jest o tyle dobre, że mocno przypomina o tej sprawie" - powiedział podczas wtorkowej konferencji prasowej Kośmider.

Dodał, że w ramach kampanii m.in. do każdej skrzynki pocztowej w stolicy Małopolski trafi ulotka. Są na niej podstawowe informacje dotyczące głosowania. W środę i piątek w dziennikach lokalnych, regionalnych ukażą się reklamy zachęcające do wzięcia udziału w referendum. Będą one też w autobusach i tramwajach kursujących w Krakowie.

"Teoretycznie na kampanię mamy 100 tys. zł, ale pewnie wydamy mniej. Na przykład liczymy, że otrzymamy obniżkę cen przy zamówieniu ogłoszeń w prasie" - dodał przewodniczący rady.

Środki na kampanię przekazał radzie miasta prezydent Krakowa Jacek Majchrowski, który jest dysponentem budżetu.

Jak przypomniał zastępca dyrektora ds. Informacji Wydział Informacji, Turystyki i Promocji Miasta Filip Szatanik, wszystkie koszty Krakowa przeprowadzenia referendum (w tym kampanie informacyjne) wyniosą 1,3 mln zł.

Uprawnionych do głosowania jest nieco ponad 580 tys. osób. Lokale wyborcze będą otwarte w godz. 7-21.

O prawo przeprowadzenia ZIO w 2022 r. walczy pięć miast: Pekin, Ałmaty, Lwów, Oslo i Kraków. Decyzja, kto będzie gospodarzem, zapadnie na 127. sesji MKOl w Kuala Lumpur 31 lipca 2015 roku. (PAP)