To pierwsze od dwunastu lat tego typu spotkanie nt. współpracy transgranicznej. Zorganizowało je miasto Białystok pod patronatem wicepremier i minister infrastruktury i rozwoju Elżbiety Bieńkowskiej oraz szefa MSZ Radosława Sikorskiego. Samorządowcy z Polski i Białorusi do piątku rozmawiać będą m.in. nt. zarządzania miastami, o rozwoju infrastruktury, komunikacji miejskiej.

Kultura i gospodarka to dwie główne dziedziny, które w ocenie polskiego MSZ "pozwalają się zbliżyć" Polakom i Białorusinom - mówiła podsekretarz stanu w MSZ Katarzyna Kacperczyk. Powiedziała, że obroty gospodarcze pomiędzy Polską a Białorusią w 2013 r. wyniosły 3 mld dolarów i było to o 7 proc. więcej niż za 2012 r. Zaznaczyła, że są nadzieje na to, aby ta dynamika była jeszcze większa.

Kacperczyk podkreślała, że polskie MSZ taką współpracę wspiera. Dodała, że z pewnością oczekiwana od dawna przez Polskę umowa z Białorusią o Małym Ruchu Granicznym (MRG) byłaby "dodatkowym impulsem" do rozwoju współpracy. Za dobry przykład podała taką umowę z obwodem kaliningradzkim. Po stronie polskiej wszystkie procedury i dokumenty ws. MRG zostały już dawno przygotowane, brakuje decyzji ze strony Białorusi.

Strona białoruska ws. MRG odpowiadała dotychczas, że aby umowa weszła w życie muszą się zmienić stosunki polityczne pomiędzy obydwoma krajami na najwyższym szczeblu. Pytany o MRG wiceminister spraw zagranicznych Białorusi Aleksander Gurjanow powiedział, że wprowadzenie systemu wymaga przygotowania infrastruktury, choć nie precyzował jakiej, mówił też o kwestiach technicznych - jednak bez szczegółów.

Zadeklarował, że do połowy 2015 r. zostaną zorganizowane posiedzenia różnych komisji i tam ta kwestia będzie szczegółowo omówiona. Stwierdził, że "trwają prace, by ta sprawa ruszyła". Przypomniał, że niedawno doszło do rozmowy telefonicznej na szczeblu prezydenta Białorusi i premiera polskiego rządu i "polepszenie relacji polsko-białoruskich powinno przyspieszyć sprawę". W kwietniu premier Donald Tusk rozmawiał o sytuacji na Ukrainie m.in. z prezydentem Białorusi Alaksandrem Łukaszenką.

Gurjanow mówił, że współpraca jest ważna, bo Polska jest najbardziej aktywnym inwestorem na Białorusi. Powiedział, że polscy przedsiębiorcy zainwestowali w 2013 r. na Białorusi 180 mln dolarów, a w 2014 r. ma to być jeszcze więcej. Mówił, że trwają rozmowy o współpracy w dziedzinach takich jak energetyka, budownictwo, transport. Prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski dodał, że z kolei Białorusini robią zakupy, na które wydają rocznie w Białymstoku ok. 200 mln euro i ma to wielkie znaczenie dla miasta, a firmy prowadzą tu biznes.

Gurjanow dodał, że obecnie jest podpisanych 65 polsko-białoruskich umów o współpracy pomiędzy gminami, powiatami, regionami. Dotyczą głównie współpracy w dziedzinach takich jak: kultura, sport, turystyka, także gospodarka. Borys Batura z Białoruskiej Organizacji Miast Partnerskich zaznaczył, że na przestrzeni lat współpraca pomiędzy miastami - w ślad za polityką - słabła, ale widać perspektywę poprawy.

Rozwojowi współpracy transgranicznej służą m.in. programy o takim charakterze, na które UE przeznacza pieniądze. Działa m.in. program Polska-Białoruś-Ukraina (2007-2013), w ramach którego są przeznaczane pieniądze na różne przedsięwzięcia np. na zakup sprzętu ratunkowo-gaśniczego, medycznego do szpitali, budowana jest mała infrastruktura turystyczna. Ewa Adamczuk z sekretariatu technicznego tego programu poinformowała, że do końca 2013 r. podpisano 117 umów na takie projekty. Łącznie na ich realizację UE przeznaczyła 174 mln euro. Środki zdobywają m.in. samorządy, służby ratunkowe i graniczne, organizacje pozarządowe.

Program będzie kontynuowany w latach 2014-2020, ale jeszcze nie wiadomo ile pieniędzy będzie do zdobycia, ale określono priorytety: bezpieczeństwo, zarządzanie granicami i ich ochrona, poprawa dostępności regionów, kultura, ochrona dziedzictwa historycznego. projekt programu ma na początku 2015 r. trafić do Komisji Europejskiej.(PAP)