Rzecznik PG Mateusz Martyniuk ocenia, że w ustaleniach obu prokuratur nie ma konfliktu procesowego - możliwe, że jedna grupa przestępców podżegała do zabójstwa, a druga przypadkowo zabiła generała. "Ale to tylko jeden z wariantów" - zastrzega.
Jak mówi, Seremet nie oczekuje po spotkaniu decyzji, która z wersji jest prawdziwa. A ustaleń, kiedy łódzcy śledczy mogą przedstawić swoje akta sądowi i stołecznym kolegom, a ci wydać opinię ws. dowodów. Ostateczne decyzje, co robimy, zapadną, gdy Łódź zakończy śledztwo – dodaje. (PAP)

rda/