Więcej: TK: bankowy tytuł egzekucyjny zniknie z obrotu>>>
Bankowy tytuł egzekucyjny to dokument stwierdzający istnienie wymagalnej wierzytelności banku wobec osoby, która dokonała z nim czynności bankowej (np. wzięła kredyt), lub która ustanowiła na rzecz banku zabezpieczenie takiej wierzytelności. Jeśli dana osoba nie wywiązuje się z umowy, bank wystawia BTE. Klauzulę wykonalności nadaje mu sąd i BTE staje się wówczas podstawą wszczęcia egzekucji komorniczej.

Na początku tego tygodnia Trybunał Konstytucyjny uznał, że umożliwienie bankom wystawiania bankowych tytułów egzekucyjnych jest niezgodne z zasadą równego traktowania. "BTE stawia bank na pozycji sędziego we własnej sprawie, podczas gdy bank i klient powinni być równymi stronami stosunku prawnego" - ocenił Trybunał. TK uchylił przepisy Prawa bankowego dotyczące tych zapisów; wyrok wejdzie w życie w sierpniu 2016 r. Sędzia Teresa Liszcz uzasadniała, że wejście w życie wyroku odroczono, by "zapobiec chaosowi w obrocie bankowym". Według niej, obecnie sądy orzekające w podobnych sprawach będą musiały zwracać większą uwagę na wartości konstytucyjne.

Politycy SLD chcieliby, aby likwidacja BTE nastąpiła już teraz, a nie w przyszłym roku. "To jest dobry wyrok Trybunału Konstytucyjnego, jedyne zastrzeżenie budzi ten długi termin wejścia (wyroku TK w życie - PAP) - mówił na konferencji prasowej w Sejmie poseł SLD Wincenty Elsner.

Dlatego - poinformował - Sojusz złożył w Sejmie projekt zakładający likwidację bankowego tytułu egzekucyjnego, zgodnie z którym nastąpiłoby to po 14 dniach od uchwalenia ustawy.

"Obawiamy się, że przez ten rok (do czasu wejścia w życie wyroku TK - PAP) banki będą we wzmożonym stopniu wystawiać bankowe tytuły egzekucyjne, bo jest to dla nich bardzo łatwa i prosta droga egzekucji różnych wątpliwych należności" - uzasadniał Elsner.

Wojciech Szewko z zarządu SLD stwierdził, że BTE to "pozostałość jeszcze czasów stalinowskich, w których banki stanowiły po prostu jeden z organów państwa". "To jest taka pozostałość, która pozwalała bankom na wystawianie sobie samodzielnie tytułu egzekucyjnego wobec wierzyciela z pominięciem drogi sądowej, to jest absolutnie niezgodne z zasadą zarówno równoprawności podmiotu wobec prawa, jak i z zasadami demokratycznego państwa prawnego" - oświadczył.

Obecnie klient banku, który chce wziąć kredyt, podpisuje dobrowolne poddanie się bankowemu tytułowi egzekucyjnemu, który ma zabezpieczyć bank w razie braku spłaty zobowiązań. Takie oświadczenie ułatwia bankowi uzyskanie od sądu takiego tytułu egzekucyjnego - nie trzeba w sądzie prowadzić postępowania rozpoznawczego. Sąd otrzymując z banku wniosek nie bada go merytorycznie, a jedynie formalnie - i ma na to trzy dni.

TK uznał, że w takiej sytuacji pozycja klienta jest bardzo słaba, bo klient jest zmuszony do podpisania zgody na egzekucję, a przepisy nawet nie nakazują bankowi powiadamiania klienta, że wystąpiono do sądu o taki tytuł egzekucyjny i klient może się bronić dopiero wtedy, gdy jest prowadzona egzekucja.

Sędziowie TK przypomnieli w uzasadnieniu, że wyeliminowanie takiej formy zabezpieczenia spłaty kredytów nie grozi katastrofą dla banków, bo są instrumenty równie skuteczne i też wygodne - np. weksle. Banki wskazywały, że bez tytułu będą korzystały z innej formy zabezpieczenia kredytu np. w formie aktu notarialnego.

W resorcie finansów trwają obecnie prace nad założeniami do zmian w Prawie bankowym, które dotyczyć będą BTE. Jak mówiła PAP wiceminister finansów Izabela Leszczyna, banki mają zostać ustawowo zobowiązane, by przed wystawieniem bankowego tytułu egzekucyjnego wezwać dłużnika do zapłaty, przekazując jednocześnie informację, że w przypadku braku spłaty należności w terminie określonym w wezwaniu bank wystawi tytuł egzekucyjny. (PAP)

Czytaj: Związek banków: potrzebna jednolita stawka notarialna od oświadczenia o poddaniu się egzekucji>>>