Zgodnie z obowiązującą ustawą o przebudowie i modernizacji technicznej oraz finansowaniu armii wydatki na obronność wynoszą co najmniej 1,95 proc. PKB z roku poprzedniego. Podniesienie nakładów obronnych do co najmniej 2 proc. PKB – poziomu zalecanego w NATO - zapowiadali prezydent Bronisław Komorowski, premierzy Donald Tusk i Ewa Kopacz. Na wrześniowym szczycie NATO w Newport sojusznicy ustalili, że te państwa, które przeznaczają na obronność mniej, podniosą wydatki na armię do pełnych 2 proc. PKB w ciągu dekady.

Projekt nowelizacji ustawy o modernizacji i finansowaniu sił zbrojnych został przesłany do uzgodnień w połowie listopada.

Czytaj: MON: nie mniej niż 2 proc. PKB na obronność - bez sztywnej granicy>>>

W grudniu szef BBN Stanisław Koziej zauważył, że zamiast obecnego sformułowania: "nie mniej niż 1,95 proc. PKB", zaproponowano zapis o 2 proc. PKB. Szef BBN przestrzegał, że mogłoby to oznaczać wprowadzenie sztywnego pułapu wydatków obronnych i okazać się niekorzystne dla finansowania armii.

Wicepremier, minister obrony Tomasz Siemoniak zapewniał, że intencją rządu nie było wprowadzenie takiego limitu i że trwają prace nad szczegółami.

W wersji, którą ma się zająć Rada Ministrów, projekt przewiduje, że na potrzeby obronne RP będzie się od przyszłego roku przeznaczać środki w wysokości „nie niższej” niż 2 proc. PKB.

Co najmniej jedna piąta budżetu obronnego ma być przeznaczana na wydatki majątkowe – zakup broni i sprzętu, inwestycje we wspólne programy obronne w ramach NATO i UE, dotacje na badania naukowe.

Projekt zakłada ponadto możliwość udzielania zaliczek przy zamówieniach uzbrojenia i sprzętu, do których nie stosuje się prawo zamówień publicznych. Wysokość zaliczki mogłaby wynosić maksymalnie 25 proc. wartości zamówienia.(PAP)

LEX Zamówienia Publiczne - MODUŁ DO LEX


Moduł dostępny tylko z programami LEX.

Wydawnictwo: Wolters Kluwer Seria: System Informacji Prawnej LEX