W pierwszym dniu zaplanowanego do czwartku posiedzenia KRP przeprowadzona została dyskusja o dotychczasowym przebiegu tajnego śledztwa w sprawie domniemanych więzień CIA. Wniosek dotyczący takiej debaty złożyła Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Rada zaprosiła na posiedzenie wiceprezesa HFPC Adama Bodnara, żeby sprecyzował on prośbę fundacji.

Prokuratura w tajnym śledztwie bada, czy była zgoda polskich władz na stworzenie w Polsce tajnych więzień CIA w latach 2002-2003 i czy ktoś z polskich władz nie przekroczył uprawnień, godząc się na tortury, jakim w punkcie zatrzymań CIA w Polsce mieli być poddawani podejrzewani o terroryzm. Rok temu śledztwo, prowadzone początkowo w Warszawie, przekazano Prokuraturze Apelacyjnej w Krakowie. Aktualnie śledztwo jest przedłużone do 11 lutego.

"Z całą pewnością dyskusja ta pozwoli na to, aby wypracować stanowisko. Jeszcze na obecnym posiedzeniu, najprawdopodobniej w formie uchwały, Rada odniesie się do całej sprawy i myślę, że w tej uchwale zawarte zostaną pewne postulaty" - powiedział PAP prok. Zalewski.

Dodał, że ewentualna uchwała będzie dotyczyła wyłącznie wniosku Fundacji Helsińskiej, czyli domniemanego naruszenia niezależności prokuratora poprzez przenoszenie śledztwa. "KRP nie ma żadnych kompetencji do kontrolowania sprawy i wtrącania się w tok postępowania przygotowawczego, które jest tajne" - podkreślił.

Przewodniczący KRP zaznaczył także, że wtorkowa dyskusja "była wyjątkowo satysfakcjonująca". "Dr Bodnar uściślił argumenty przedstawiane przez Fundację Helsińską, odniósł się ze zrozumieniem do głosów ze strony członków Rady" - zaznaczył.

Z kolei Bodnar powiedział PAP, że podczas dyskusji pojawiła się m.in. sugestia opracowania wytycznych, które dotyczyłyby kwestii zmiany prokuratorów w trakcie śledztwa i przenoszenia spraw między prokuraturami. "Dyskusja była poważna i rzeczowa" - dodał.

We wrześniu zeszłego roku HFPC w piśmie skierowanym do KRP zaznaczyła m.in., że "z uwagi na niejawność postępowania oraz polityczny charakter sprawy istotne jest dołożenie wszelkich starań, aby wyjaśnić wszelkie niejasności związane ze sposobem prowadzenia postępowania oraz ewentualnymi zarzutami dotyczącymi niezależności prokuratury i poszczególnych prokuratorów".

"Helsińska Fundacja Praw Człowieka pragnie dowiedzieć się, czy Krajowa Rada Prokuratury zamierza zbadać okoliczności odsunięcia poszczególnych prokuratorów od prowadzenia sprawy" - dodano w piśmie fundacji.

W maju 2011 r. jednego z prokuratorów prowadzących sprawę w Prokuraturze Apelacyjnej w Warszawie Jerzego Mierzewskiego zastąpił prok. Waldemar Tyl. Rzecznik warszawskiej Prokuratury Apelacyjnej Zbigniew Jaskólski po zmianie referenta mówił, że "podyktowana ona była jedynie wagą sprawy".

W lutym 2012 r. poinformowano natomiast, że postępowanie zostało przekazane z Warszawy do Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie. "Przesłanki podjęcia tej decyzji, jak zresztą całe śledztwo, mają charakter ściśle tajny" - zaznaczała wtedy Prokuratura Generalna. Obecnie śledztwem zajmują się: prok. Katarzyna Płończyk i prok. Janusz Śliwa.

W marcu 2012 r. "Gazeta Wyborcza" podała, że warszawska prokuratura jeszcze w styczniu 2012 r. postawiła b. szefowi Agencji Wywiadu Zbigniewowi Siemiątkowskiemu zarzuty przekroczenia uprawnień oraz naruszenia prawa międzynarodowego. Według dziennika było to możliwe dzięki temu, że prokuratura otrzymała od AW pełną dokumentację współpracy z CIA w pierwszym okresie wojny z terroryzmem.

Domniemanie, że w Polsce - i kilku innych krajach europejskich - mogły być tajne więzienia CIA, wysunęła w 2005 r. organizacja Human Rights Watch. Według niej takie więzienie w Polsce miało się znajdować na terenie szkoły wywiadu w Kiejkutach lub w pobliżu wojskowego lotniska w Szymanach na Mazurach. Polscy politycy wielokrotnie zaprzeczali, by takie więzienia w Polsce istniały.

Więcej na ten temat>>>