Obecnie taki środek można orzec wyłącznie na mecze jednej ligi. Projekt specustawy o bezpieczeństwie na Euro 2012 jest zestawieniem dwóch projektów opracowanych w MSWiA oraz resorcie sprawiedliwości. Zawiera zarówno przepisy, które będą obowiązywać wyłącznie w czasie trwania turnieju EURO 2012, jak również podczas innych imprez masowych - w szczególności sportowych.  Aktualnie zakaz stadionowy jest orzeczony wobec ponad 1,7 tys. osób, a klubowy w stosunku do około 170 osób. - Obecnie sąd może zawęzić zakres obowiązywania zakazu stadionowego na przykład wyłącznie na rozgrywki ekstraklasy, co zresztą sądy często czynią - wyjaśnia w rzeczniczka resortu sprawiedliwości Joanna Dębek.
Jak dodała, po wejściu w życie nowych przepisów sąd nie będzie miał możliwości takiego ograniczania zakazu stadionowego. Zakaz będzie dotyczył generalnie meczów piłki nożnej, także poza Polską.
Jak podkreślono w uzasadnieniu do projektu nowelizacji Kodeksu karnego, zakaz wstępu na imprezę masową powinien ściśle wiązać się z okolicznościami czynów popełnionych w związku z imprezą tego rodzaju. Celem zakazu jest wyeliminowanie udziału w imprezie masowej określonej kategorii sprawców - tych, którzy swoim zachowaniem naruszają porządek prawny, stanowiąc jednocześnie zagrożenie dla bezpieczeństwa imprez masowych.
Orzekając zakaz stadionowy, sąd zobowiązany będzie określić rodzaje imprez masowych, których zakaz dotyczy.
Projekt wprowadza też m.in. odpowiedzialność karną za wdzieranie się podczas imprezy na teren obiektu, gdzie prowadzona jest ta impreza, a nie tylko np. na murawę boiska. Rozszerzony ma być także katalog zakazu wstępu na imprezy masowe o mecze reprezentacji innych państw, które rozgrywane są na terytorium Polski.
We wtorek chuligani zdemolowali stadion Zawiszy w Bydgoszczy. W czasie zajść zniszczono infrastrukturę stadionu o wartości 40 tys. zł, reklamy elektroniczne o wartości 200 tys. zł, została także uszkodzona kamera telewizyjna warta 150 tys. zł. Wydatki policji związane z zapewnieniem bezpieczeństwa w związku z meczem to ponad 930 tys. zł.
Dotychczas żaden z biorących w burdzie po meczu Legii Warszawa i Lecha Poznań pseudokibiców nie został zatrzymany.
W związku z burdami na stadionie zawieszony został naczelnik wydziału do spraw zwalczania przestępczości pseudokibiców KSP nadkom. Radosław Ścibiorek. Wystosował on pismo do PZPN, w którym poprosił o sprzedanie biletu Piotrowi S., ps. Staruch, nieformalnemu przywódcy kibiców Legii Warszawa, który ma zakaz stadionowy na mecze ekstraklasy, ale może kibicować podczas meczów rozgrywanych w ramach Pucharu Polski.


Grzegorz Dyjak (PAP)