Przepisy pozwalające NIK na dostęp do tych informacji weszły w życie 2 czerwca 2012 r. Chodzi o dane ujawniające m.in. pochodzenie rasowe, poglądy polityczne, przekonania religijne lub filozoficzne, przynależność wyznaniową lub związkową, jak również danych o stanie zdrowia, kodzie genetycznym, nałogach lub życiu seksualnym.

Do Trybunału wniosek Prokuratora Generalnego wpłynął 5 października - dowiedziała się PAP w Trybunale. Zgodnie z informacją na stronie TK prokurator wnosi o zbadanie zgodności przepisów ustawy o NIK pozwalających na przetwarzanie wszystkich danych osobowych z konstytucyjnymi zasadami demokratycznego państwa prawa, prawa obywateli do ochrony życia prywatnego i zasady przetwarzania przez władze tylko niezbędnych informacji o obywatelach. W ocenie Prokuratora Generalnego przepisy są też sprzeczne z postanowieniami konwencji o ochronie praw człowieka.

We wtorek sejmowa komisja ds. kontroli państwowej w związku z wnioskiem Prokuratora Generalnego do TK postanowiła skierować ponownie do podkomisji poselski projekt uchylenia tych przepisów. Projekt zmian w styczniu 2012 r. przygotowali posłowie SLD.

Przewodniczący komisji ds. kontroli państwowej Mariusz Błaszczak (PiS) zaproponował, by podkomisja nie przedstawiała swojego sprawozdania na wtorkowym posiedzeniu, tylko zapoznała się z wystąpieniem do TK i dopiero potem przedstawiła wnioski z prac. W sejmowej podkomisji zasiada siedmioro posłów. Nie wyznaczono jeszcze terminu jej posiedzenia.

W ocenie posłów SLD, którzy wnieśli nowelizację, przepis umożliwiający pozyskiwanie bez ograniczeń danych o obywatelach jest sprzeczny z konstytucyjną zasadą zakazującą władzom publicznym pozyskiwać, gromadzić i udostępniać innych informacji o obywatelach niż niezbędne w demokratycznym państwie prawnym. (PAP)

ago/ bos/ gma/