Kanclerz oświadczyła w sobotę, że nie rezygnuje ze starań o wprowadzenie systemu zapewniającego "uczciwy" podział uchodźców w Europie. W cotygodniowym przesłaniu do obywateli Merkel podkreśliła, że wszyscy w Europie korzystają z "obszaru swobodnego przemieszczania się", jednak kraje stanowiące zewnętrzne granice Unii ponoszą ciężary niewspółmiernie większe niż inni. - Dlatego opowiadam się za uczciwym podziałem obciążeń" - oświadczyła szefowa niemieckiego rządu. Jak wyjaśniła, należy wzmocnić Frontex (Europejską Agencję Straży Granicznej i Przybrzeżnej) przekazując jej więcej personelu i więcej pieniędzy.

Merkel zaznaczyła, że problem rozdziału uchodźców, którzy w drodze do Europy docierają najpierw do Włoch, Grecji czy Hiszpanii "niestety nadal nie został rozwiązany". "Będziemy nadal cierpliwie drążyć ten temat" - zapowiedziała Merkel.

Polski minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak powiedział w piątek po spotkaniu ministrów spraw wewnętrznych UE, że polski rząd nie przedstawi deklaracji w sprawie przyjmowania uchodźców w ramach nowego unijnego programu przesiedleń. - Nie będziemy deklarować przyjęcia uchodźców dlatego że my już przyjęliśmy Ukraińców, którzy są w Polsce. Dla nas priorytetem, najważniejszym zadaniem jest bezpieczeństwo. Takimi umotywowanymi ideologicznie koncepcjami, typu relokacja, przesiedlenie, nie będę narażał Polski i Polaków na zagrożenia - powiedział w Luksemburgu szef MSWiA.
- Przesiedlenia to mechanizm, który nie będzie skuteczny. To mechanizm, który znowu spowoduje przyciąganie kolejnych fal migracji do Europy - powiedział Błaszczak.

Komisja Europejska zaproponowała w końcu września stworzenie nowego unijnego programu przesiedleń, w ramach którego w ciągu najbliższych dwóch lat do Europy miałoby być przeniesionych co najmniej 50 tys. osób wymagających ochrony międzynarodowej. System nie będzie obligatoryjny dla państw członkowskich, a jest jedynie rekomendacją. Poprzez niego KE chce otworzyć legalne ścieżki dla uchodźców chcących szukać schronienia w UE. W piątek w Luksemburgu rozmawiali o nim unijni ministrowie spraw wewnętrznych.

W ubiegłym miesiącu wygasła decyzja o relokacji przez państwa UE uchodźców z Grecji i Włoch. Polska odmówiła, podobnie jak Węgry, przyjmowania w jej ramach uchodźców. KE wszczęła wobec tych dwóch państw oraz Czech, które przyjęły bardzo niewielką liczbę, procedurę o naruszenie prawa UE. Sprawa nie została jednak jeszcze skierowana do Trybunału Sprawiedliwości UE. (ks/pap)

Czytaj: Prof. Safjan: Węgry, Słowacja i Polska mają obowiązek przyjęcia uchodźców>>