Członkowie KRS już wcześniej wskazywali, że tryb uchwalenia tej ustawy naruszył - w ich opinii - reguły legislacji, a w konsekwencji złamał konstytucję. Chodzi o to, że pierwsze czytanie projektu odbyło się w sejmowej komisji, a nie na forum całej izby. Sędziowie wskazują, że Prawo o ustroju sądów powszechnych to ustawa ustrojowa, więc - w myśl regulaminu Sejmu - pierwsze czytanie ustawy ustrojowej powinno odbyć się na forum całego Sejmu.
Godlewska-Michalak zaznaczyła także, że na podjęcie decyzji o skierowaniu wniosku do TK wpływ miały opinie dwóch konstytucjonalistów, do których jeszcze we wrześniu zwróciła się KRS. Wyjaśniła, że analiza tych opinii ostatecznie przekonała Radę o potrzebie zaskarżenia nowelizacji do Trybunału. "Trudno powiedzieć, kiedy gotowy wniosek będzie skierowany do TK. Musi on być przygotowany starannie, a materia, której dotyczy, jest obszerna i skomplikowana" - zaznaczyła.
Nowela Prawa o ustroju sądów powszechnych, która ma wejść w całości w życie w marcu przyszłego roku, dotyczy m.in. zmiany systemu oceniania sędziów i prokuratorów, wzmocnienia pozycji prezesów sądów apelacyjnych i zmian w strukturze organizacyjnej sądów. Do struktur sądownictwa został wprowadzony też dyrektor - tzw. menadżer sądowy.
Menadżer-zarządca sądu ma odpowiadać za kadrę niesędziowską i infrastrukturę sądów. Chodzi o to, aby uwolnić sędziów i prezesów sądów od obowiązków administracyjnych. Zgodnie z planami przepisy o dyrektorach sądów miałyby wejść w życie dopiero od początku 2013 r. Rok 2012 miałby być natomiast poświęcony na przygotowanie się sądów do tych zmian.
Zmiany w nowelizacji dotyczą także struktury sądów. Wprowadzona została zasada, że w sądach będą wydziały karne i cywilne, zaś wydziały rodzinne czy pracy - już tylko można będzie utworzyć, jeśli na danym terenie jest takie zapotrzebowanie. Wydziały, które zostaną uznane za zbyt małe lub nieefektywne, mają być zlikwidowane. Resort sprawiedliwości wyjaśniał, że zmiany w ustroju sądów nie przewidują automatycznej likwidacji wydziałów rodzinnych.
"Kierunki reformy odpowiadają m.in. przyjętym przez Komitet Ministrów Rady Europy zaleceniom i nastawione są na podniesienie jakości działalności sądów, tak w wymiarze dotyczącym orzecznictwa, jak i funkcjonalnym" - mówił po uchwaleniu ustawy ówczesny minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski.
KRS to konstytucyjny organ mający za zadanie stać na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów - w imieniu wymiaru sprawiedliwości ma prawo występować do Trybunału. Rada liczy 25 członków: sędziów sądów powszechnych, wojskowych, Sądu Najwyższego; z urzędu jej członkami są też: minister sprawiedliwości, I prezes SN i prezes NSA, a także czterech posłów, dwóch senatorów i przedstawiciel prezydenta RP.
Inny wniosek w sprawie tej samej nowelizacji zapowiada także Związek Zawodowy Prokuratorów i Pracowników Prokuratury (ZZPiPP). Prokuratorzy swoją skargę mają skonsultować ze Stowarzyszeniem Sędziów Polskich "Iustitia". Stowarzyszenie sędziów, zgodnie z prawem, samodzielnie nie może złożyć wniosku do TK.
"Prace nad tym rządowym projektem od samego początku prowadzone były w sposób sprzeczny z zasadami prawidłowej legislacji" - uważają prokuratorscy związkowcy. Prokuratorski związek sceptycznie odnosi się m.in. "do wprowadzenia w sądownictwie instytucji dyrektora, która może prowadzić do ingerencji władzy wykonawczej w sfery związane z funkcjonowaniem sądów".
"Bardzo nas cieszy, że KRS podjął taką decyzję; należy mieć nadzieję, że wniosek, gdy wpłynie do TK, zostanie rozpoznany w szybkim terminie" - powiedział PAP w środę prok. Tomasz Salwa z ZZPiPP. Dodał, że decyzja KRS nie zmienia faktu, iż wniosek w tej sprawie do TK złoży także związek. "Jeszcze w tym tygodniu będziemy rozmawiać na ten temat z sędziami; liczymy, że nasz wniosek będzie gotowy pod koniec grudnia, a złożony w początkach stycznia" - zaznaczył prokurator.

Marcin Jabłoński (PAP)