Chodzi o nowelizację dyrektywy z 1990 r., która jest podstawą jednolitych przepisów mających na celu ochronę konsumentów rezerwujących zorganizowane wyjazdy wakacyjne.

KE przygotowała w 2013 r. nowe regulacje ze względu na zmiany, które nastąpiły w przeciągu ostatnich ponad 20 lat. Urlopowicze coraz częściej dostosowują swoje wyjazdy do indywidualnych potrzeb, korzystając przy tym z internetu, zamiast decydować się na jedną z gotowych ofert wypoczynku z katalogu.

Propozycja ma być odpowiedzią na korzystanie z usług jednej lub wielu współpracujących ze sobą firm w ramach wykupywania pakietów wakacyjnych. Jest dostosowaniem do wymogów epoki cyfrowej.

Komisja zaproponowała m.in. zniesienie przestarzałych wymogów informacyjnych, takich jak obowiązek dodrukowywania katalogów. Według wyliczeń KE pozwoli to organizatorom wycieczek i biurom podróży zaoszczędzić ok. 390 mln euro rocznie. Nowe regulacje mają też zagwarantować wzajemne międzypaństwowe uznawanie krajowych systemów ochrony w przypadku niewypłacalności.

Konsumenci mają z kolei zyskać na bardziej rygorystycznych kontrolach dopłat do ceny wyjściowej. Kompromisowy tekst projektu dyrektywy przygotowany przez włoską prezydencję mówi, że podróżny powinien mieć możliwość zakończenia umowy, jeśli organizator proponuje wzrost ceny o ponad 8 proc.

Biura podróży podnoszą ceny już kupionych pakietów np. przy zmianach kursowych czy po wzroście cen paliwa.

Urlopowicze mają też mieć większą elastyczność dzięki możliwości odstąpienia od umowy przed rozpoczęciem podróży, pod warunkiem zapewnienia organizatorowi rozsądnej rekompensaty. W przypadku klęski żywiołowej, zamieszek lub podobnych poważnych sytuacji w miejscu przeznaczenia klient ma mieć możliwość rozwiązania umowy bez ponoszenia dodatkowych kosztów.

Porozumienie unijnych ministrów odpowiedzialnych za transport otwiera drogę do negocjacji z Parlamentem Europejskim w tej sprawie. Pierwsze czytanie w PE odbyło w marcu.(PAP)