We wtorek nad projektem, który zakłada takie rozwiązania, ma debatować sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka.
Iustitia postuluje, aby nadzór administracyjny nad sądami powszechnymi przekazać I Prezesowi Sądu Najwyższego; tymczasem zgodnie z projektem ma go nadal sprawować minister sprawiedliwości. Wprowadzone mają zostać okresowe oceny pracy. Iustitia obawia się, że da to możliwość wywierania nacisku na sędziów, którzy będą obawiać się oceny negatywnej. Ocenę tę będzie wystawiał sędzia wizytator, podległy w zakresie nadzoru prezesowi sądu okręgowego czy apelacyjnego, który z kolei podlega ministrowi sprawiedliwości.
Zastrzeżenie budzi też zapis, zgodnie z którym sędziowie rejonowi (około 70 proc. sędziów) nie będą mieć wpływu na wybór prezesa sądu okręgowego, który decyduje w wielu personalnych sprawach ich dotyczących. Zgodnie z projektem kandydata na prezesa sądu okręgowego mają wybierać tylko sędziowie tego sądu. Minister nie będzie związany do wybrania jednego z przedstawionych kandydatów, może kandydatury odrzucić.
Zgodnie z projektem minister będzie miał możliwość likwidacji w małych sądach wydziałów rodzinnych i pracy - sprawy z tych wydziałów będą przekazywane sąsiednim sądom, albo rozpoznawane w ramach wydziałów cywilnych lub karnych. W ocenie Iustitii "to rozwiązanie jest groźne", gdyż istnieje niebezpieczeństwo, że w tych sprawach będą orzekali sędziowie, którzy nie są specjalistami od spraw rodzinnych lub z prawa pracy.
Iustitia przypomina, że z apelem o szerokie konsultacje i zwołanie Okrągłego Stołu Sądownictwa zwróciły się też, niezwiązane z Iustitią, organy samorządu sędziowskiego reprezentujące sędziów z ze zgromadzenia sędziów w Gorzowie Wlkp,, Poznaniu, Wrocławiu, Zamościu, Toruniu, Bydgoszczy, Olsztynie, Warszawie, Słupsku, Gliwicach, Krakowie, Katowicach, Legnicy, Lublinie. "W kolejnych okręgach planowane jest podjęcie podobnych uchwał na najbliższych zgromadzeniach" - napisała Iustitia.(PAP)