Według Andrzeja Lewińskiego największe zabrożenie to brak skutecznej reakcji i działań podejmowanych przez administratorów danych osobowych. Są to zarówno podmioty publiczne, jak i prywatne: od urzędów i ministerstw, przez lekarzy prowadzących praktykę, do rzemieślników. Każdy kto przetwarza dane jest zobowiązany do stosowania przepisów o ochronie danych osobowych chyba że wykorzystuje je wyłącznie w celach osobistych lub domowych.

Czytaj: RPO: GIODO musi lepiej reagować na skargi obywateli >>>

W Polsce zobowiązanych jest do prowadzenia rejestracji danych zbiorów zwykłych i szczególnie wrażliwych około 2 mln podmiotów. Przez 17 lat obowiązywania przepisów zarejestrowało zaledwie 10 proc. z nich. Oznacza to, że znakomita większość podmiotów popełniła przestępstwo. Wiele z nich może spodziewać się w każdej chwili wszczęcia postepowania przez GIODO.

Egzegkowanie prawa wygląda tak, że GIODO wydaje decyzję administracyjną, od której można się odwołać, potem zaskarżyć do Sądu Administracyjnego, ostatnim etapem jest kasacja.
- Niektórzy wyczerpują całą tę ścieżkę. Za naruszenie ustawy GIODO nie może nakładać kar pieniężnych ale istnieje możliwość wymuszenia wykonania decyzji na drodze egzekucji administracyjnej, poprzez nałożenie kary finansowej. Mogą to być kary do 50 tys. dla osoby fizycznej i do 200 tys. zł dla podmiotu. Jak dotąd GIODO zastosował to narzędzie w dwóch sytuacjach. Żadna z nich na szczęście nie dotyczy instytucji publicznych. Jedna ze spraw dotyczyła ogródków działkowych, podmiot nie chciał przekazać developerowi informacji o użytkownikach, choć miał on podstawę prawną, by je otrzymać - mówi Andrzej Lewiński.

Skargi napływające do GIODO dotyczą wszystkich dziedzin życia. Najwięcej, codziennie, po kilkanaście, dotyczy pobierania dowodu za wypożyczanie sprzętu sportowego.
- Niektórzy, zamiast zatrzymywać dokument, wprowadzająkarteczkę, na której notują dane tego, kto wypożyczył np. łyżwy. Otwarte pozostaje pytanie co z innymi dokumentami tożsamości jak prawo jazdy, legitymacja, paszport. Ten, kto je pobiera, musi mieć podstawę prawną. Przykładowo hotele i pensjonaty, żądając pozostawienia takich dokumentów, działają nielegalnie - mówi zastępca GIODO.

Dane osobowe w obrocie tradycyjnym i elektronicznym. Praktyczne problemy


Skargi dotyczą też np. tzw. prawa do bycia zapomnianym – czyli domagania się usunięcia informacji z internetowych przeglądarek, a także  kłopotów z korektą informacji w dokumentacji medycznej. (pap)