Rzecznik SLD Dariusz Joński ocenił w czwartek na konferencji prasowej w Sejmie, że projekt budżetu na 2015 r., zakładający m.in. wzrost PKB na poziomie 3,4 proc. jest "absolutnie nierealny, po prostu wyborczy". Jak dodał, obecna sytuacja gospodarcza w Europie, m.in. wyraźne spowolnienie gospodarki niemieckiej oraz konflikt na wschodzie Ukrainy, nie daje nadziei na wzrost PKB na poziomie zakładanym przez rząd Donalda Tuska.

Innego zdania są eksperci - zobacz: Eksperci: budżet na 2015 rok realny do wykonania >>

"Embargo rosyjskie (wobec polskich eksporterów) ma też wpływ na wskaźnik PKB, a więc planowanie wzrostu PKB na poziomie 3,4, jest absolutnie nierealne. Ten budżet jest po prostu budżetem wyborczym, który nie uwzględnia kryzysu w Europie" - podkreślił Joński.

Wojciech Szewko z zarządu SLD powiedział, że embargo rosyjskie na polskie produkty rolne, spowoduje - według szacunków - stratę około 8 mld zł. "Czym rząd chce zlikwidować tę dziurę? - pytał Szewko. "To budżet nawet nie z gatunku fantasy, ale budżet Czarnoksiężnika z krainy Oz, to budżet nierealistyczny, czysto i wyłącznie wyborczy" - przekonywał polityk Sojuszu.

W środę rząd wstępnie przyjął projekt budżetu na 2015 r. Deficyt ma nie przekroczyć 46 mld 80 mln zł; dochody budżetu państwa mają wynieść 297 mld 252 mln 925 tys. zł, a wydatki 343 mld 332 mln 925 tys. zł. Projekt zakłada, że wzrost PKB w 2015 r. wyniesie w ujęciu realnym 3,4 proc., a średnioroczna inflacja - 1,2 proc.

Zobacz: Rząd przyjął wstępnie projekt budżetu na 2015 rok >>

Minister finansów Mateusz Szczurek ocenił w środę, że projekt budżetu na 2015 jest "dobry, choć trudny". Jak przekonywał, w tworzeniu budżetu nie pomaga niska inflacja oraz sytuacja gospodarcza, poprawiająca się wolniej niż oczekiwano.

Zgodnie z konstytucją, rząd musi ostatecznie przekazać projekt budżetu do Sejmu do końca września. (PAP)

mrr/ as/ jbr/

Zobacz także: Sankcje handlowe największym ryzykiem dla budżetu na 2015 r. >>