Wyjątkiem jest Departament Bezpieczeństwa Kraju, który będzie finansowany jedynie do 27 lutego. Dalszym finansowaniem działalności tego resortu zajmie się nowy Kongres, w którym Republikanie kontrolować będą obie izby. Był to warunek postawiony przez Republikanów, którzy chcieli w ten sposób zadowolić krytyków polityki Obamy w dziedzinie imigracji.

Podpis prezydenta ostatecznie oddalił niebezpieczeństwo czasowego paraliżu władzy wykonawczej z powodu braku pieniędzy na bieżącą działalność. Do takiego częściowego paraliżu doszło rok temu z powodu obstrukcji zastosowanej przez Republikanów. Przyniosło im to jednak straty w opinii publicznej dlatego w tym roku dokładali starań aby nie powtórzyć tego błędu.

Ustawę, która jest kompromisem, uchwalono po burzliwych debatach i sporach zarówno w Izbie Reprezentantów jak i w Senacie. Zarówno Republikanie jak i Demokraci usiłowali przy okazji prac nad budżetem "ugrać" coś dla siebie i zrealizować swoje cele polityczne kosztem przeciwników.

Zobacz: Kongres USA przyjął budżet na 2015 rok >>

Republikańscy senatorzy, zwłaszcza związani z prawicową Partią Herbacianą (Tea Party), uzależniali swoje poparcie dla ustawy budżetowej m. in. od wycofania się prezydenta Obamy z wydanego przez niego dekretu imigracyjnego, który przewiduje możliwość legalizacji pobytu w USA ponad 4 mln nielegalnych imigrantów.

Z kolei wielu Demokratów było niezadowolonych, że zdominowana przez Republikanów Izba Reprezentantów wprowadziła do ustawy zapisy o wycofaniu się z pewnych regulacji dotyczących rynków finansowych. (PAP)

jm/