"Sytuacja jest taka, że mamy spowolnienie, które przewidywaliśmy. Będziemy mieli spowolnienie w I połowie 2013 roku i oczekujemy poprawy w II połowie i potem dalszą poprawę w 2014 roku" - powiedział w środę Rostowski.

Zapytany o to, czy dynamika wzrostu gospodarczego może spaść poniżej zero procent odpowiedział: "Tego nie jesteśmy w stanie w pełni przewidzieć, ale raczej nie".

W odpowiedzi na pytanie, czy spowolnienie może być na tyle głębokie, że konieczna będzie nowelizacja budżetu Rostowski powiedział:

"Teraz absolutnie tego nie przewiduję, ale nie można tego w stu procentach wykluczyć".

mj/ ana/