Biuro prasowe podało, że na posiedzeniu "jest przewidziana obecność premiera Donalda Tuska".

NSZZ "Solidarności" w piątkowym komunikacie wskazało, że rząd nie przewiduje dalszych konsultacji projektu. "Tymczasem Solidarność domaga się przekazania projektu do konsultacji, tak, aby partnerzy społeczni mieli czas na rzetelne odniesienie się do nowych propozycji. To wydłuży procedurę przynajmniej o 30 dni (tyle jest ustawowego czasu na konsultacje), ale zdaniem związkowców przy tak ważnych i budzących kontrowersje zmianach ten czas jest konieczny" - napisano w komunikacie NSZZ "Solidarność".

W czwartek w Warszawie odbędzie się w tej sprawie spotkanie sztabu protestacyjnego NSZZ "Solidarność".

Dwa tygodnie temu premier Donald Tusk i wicepremier Waldemar Pawlak przedstawili wspólnie założenia reformy emerytalnej. Wiek emerytalny kobiet i mężczyzn ma zostać podniesiony do 67 lat; 65-letni mężczyźni i 62-letnie kobiety będą mogli przejść na emeryturę częściową.

Reformy na pewno nie poprą PiS i Solidarna Polska; Ruch Palikota skłania się do głosowania za propozycjami rządu, nie wyklucza jednak, że ostatecznie może wstrzymać się od głosu.

Dwa tygodnie temu Sejm odrzucił wniosek NSZZ "Solidarność" o przeprowadzenie referendum w sprawie wydłużenia wieku emerytalnego. "S" chciała zapytać Polaków, czy są za pozostawieniem obecnego wieku przechodzenia na emeryturę (60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn), czy chcą, by został on podniesiony do 67. roku życia.

W środę minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział, że projekt podnoszący wiek emerytalny został przekazany do Komitetu Stałego Rady Ministrów. "Myślę, że jest czas, żeby jeszcze w kwietniu projekt został przesłany do parlamentu. Jesteśmy już na tej ostatniej prostej związanej z pracami rządowymi" - zaznaczył. (PAP)

mmu/ luo/ mki/ jbr/