"Rozmawialiśmy o kwestii w tej chwili różnych zdań i o tym, jak znaleźć wspólne rozwiązanie. Jesteśmy osobami, które współpracują cały czas w Sejmie, ta współpraca dobrze wygląda" - podkreślił Grupiński po spotkaniu z Burym.

We wtorek PO i PSL nie porozumiały się w sprawie planów zmian w systemie emerytalnym. W środę po południu zarząd PO ma rozmawiać o budowaniu większości parlamentarnej, która umożliwi przyjęcie rządowej reformy.

Grupiński zadeklarował przed posiedzeniem zarządu, że jego partia będzie szukała większości w Sejmie dla reformy emerytalnej "z każdym ugrupowaniem, które będzie rozumiało wagę tej reformy".

"Będziemy szukali wsparcia w Sejmie dla naszego projektu - czyli tej większości sejmowej - z każdym ugrupowaniem, które będzie rozumiało wagę tej reformy i będzie ją popierało w tym wymiarze, w jakim my o tym mówimy, a więc także z pewnymi kompromisami, które wynikały z konsultacji społecznych i rozmowy z naszym koalicjantem" - powiedział szef klubu PO w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie.

Jak wyjaśnił, PO chce, by uruchomione zostały "emerytury cząstkowe tak, aby kobiety po 63. roku życia mogły także korzystać z emerytury wcześniejszej, w sytuacji, kiedy na przykład nie mogą pracować - z powodów fizycznych czy psychofizycznych - w pełnym wymiarze etatowym, jak dotąd".

Dopytywany przez PAP, czy PO rozmawia obecnie na temat poparcia reformy z innymi ugrupowaniami niż PSL odparł: "Nie, dzisiaj na zarządzie krajowym będziemy podejmować decyzje z kim, w jakiej kolejności, rozmawiamy".

Z kolei Bury po spotkaniu z szefem klubu PO mówił: "Dajmy sobie trochę czasu po tym wczorajszym dniu. To nie jest tak, że nie ma możliwości porozumienia, ta możliwość ciągle istnieje". Szef klubu ludowców zapewnił, że na różnych płaszczyznach między PO i PSL toczy się rozmowa dotycząca tej - jak to określił - "trudnej reformy".

W jego ocenie, od decyzji zarządu PO zależy obecnie, jak potoczą się dalsze rozmowy koalicyjne ws. reformy emerytalnej.

"Poczekamy na decyzje zarządu Platformy, a wtedy będziemy podejmowali wszelkie stosowne kroki i decyzje. Platforma ma dzisiaj swój zarząd i będą dyskutowali o różnych rozwiązaniach. To jest ich decyzja, co zamierzają zrobić, czy widzą możliwość kompromisu, która jest, moim zdaniem, zarysowana po obu stronach, czy też mają inny plan rozmawiania. To jest decyzja suwerenna kolegów z Platformy" - podkreślił Bury.

Według nieoficjalnych informacji PAP, niewykluczone, że do ewentualnych decyzji zarządu PO odniesie się wicepremier, szef PSL Waldemar Pawlak.

We wtorek - według zapowiedzi rzecznika rządu - ogłoszone miały zostać na konferencji prasowej premiera Donalda Tuska i wicepremiera Pawlaka ustalenia poniedziałkowego spotkania kierownictw PO-PSL poświęconego reformie emerytalnej. Jednak po południu Centrum Informacyjne Rządu poinformowało, że wspólna konferencja Tuska z Pawlakiem nie odbędzie się.

PSL nie godzą się na rządową propozycję podniesienia i zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn do 67. roku życia. Ludowcy chcą m.in. podwyższenia wieku emerytalnego o 2 lata do 2020 r. - dla kobiet do 62. roku życia, a mężczyzn do 67. oraz emerytur częściowych i dopłat do kapitału emerytalnego dla matek. (PAP)

agy/ hgt/ rbk/ eaw/ mag/