W swoim wystąpieniu lider NSZZ "Solidarność" podkreślił, że niedziela jest dla związkowców i wszystkich chrzecijan bardzo ważną wartością. „Niestety, dzisiaj wielu członków naszego związku, ale także wielu pracowników, a także całe rodziny chciałyby być z nami tutaj, na tej pielgrzymce, ale muszą być w pracy, tylko dlatego, że przez ostatnie 27 lat transformacji wszystkie wartości wywróciły nam się” - mówił.

„Dzisiaj walczymy, aby na nowo przywrócić tę godność pracownikowi, aby tam, gdzie nie ma potrzeby, zaznaczam potrzeby, ograniczać ten handel w niedzielę, aby niedziela była dla Boga i dla rodziny” - wskazał Duda. Dlatego – tłumaczył – Solidarność złożyła w parlamencie obywatelski projekt ustawy, pod którym podpisało się pół miliona osób.

„Domagamy się ograniczenia handlu w niedzielę. Jak słyszę tych wszystkich, którzy mówią, że to jest zamach na ich wolność, to ja mówię – nie, wolność też ma swoje granice, nie wolno poprzez swoją wolność zniewalać drugiej osoby, tylko dlatego, że ktoś ma kaprys w niedzielę iść sobie kupić nie artykuły pierwszej potrzeby, ale artykuły budowlane. Trzeba z tym skończyć” – podkreślił Duda.

Szef Solidarności pozytywnie wypowiadał się na temat dialogu społecznego z obecnym rządem, który – jak ocenił - stara się rozumieć bardzo ważne sprawy pracownicze. „Mamy prezydenta, który widzi także podmiotowość i godność ludzkiej pracy i w każdym swoim wystąpieniu stara się o tym mówić” – podkreślił. Przypomniał m.in. o podwyższeniu minimalnego wynagrodzenia i planowenemu przywróceniu poprzedniego wieku emerytalnego.

W swoim wystąpieniu Piotr Duda wspominał pomysłodawcę Pielgrzymki Ludzi Pracy – ks. Jerzego Popiełuszkę. Przypomniał, że pierwsze takie spotkanie odbyło się w 1983 r. - bardzo trudnym okresie dla Solidarności. Zarówno działacze związku, jak i przedstawiciele Kościoła byli poddawani represjom i szykanom. „Ale to nie zamknęło drogi, a przede wszystkim myślenia młodego księdza Jerzego Popiełuszki, który też 18 września, w niedzielę przybył tu, na Jasną Górę, ze swoimi przyjaciółmi – robotnikami Solidarności z Huty Warszawa” - przypomniał szef „S”.

Jak podkreślił, ks. Popiełuszko przed śmiercią zdążył jeszcze zorganizować i wziąć udział w pielgrzymce w 1984 r. „I to tutaj na Jasnej Górze podczas tej pielgrzymki, został zaproszony na swoją ostatnią mszę świętą – do Bydgoszczy – też przez ludzi pracy” - powiedział szef "S".

W swoim wystąpieniu Piotr Duda wspomniał też ks. Romana Kotlarza - który wsparł robotników podczas radomskiego Czerwca 1976 r. - a także 40. rocznicę powstania Komitetu Obrony Robotników. „Po raz pierwszy inteligencja i robotnicy pokazali, że są między sobą solidarni. Ta pomoc dla represjonowanych w Radomiu, Płocku i Ursusie była nieoceniona; ale tak, jak Solidarność powstawała i rodziła się pod krzyżem, tak zawsze mogliśmy liczyć na pomoc Kościoła i księży, jak ks. Roman Kotlarz” - powiedział.(PAP)

kon/ mag/