Zarząd Agory poinformował, że "19 grudnia br. zakończyła prace specjalna komisja powołana w celu wyjaśnienia zarzutów niewłaściwego zachowania wobec pracowników lub współpracowników spółki". "Komisja zarekomendowała Zarządowi m.in. bezzwłoczne rozwiązanie stosunku pracy z jednym z pracowników. Zarząd zwrócił się do związku zawodowego w Agorze o niezwłoczne rozpatrzenie tego wniosku" - czytamy w oświadczeniu zamieszczonym na stronie wyborcza.pl.

 

Jak podkreślono, "przedstawiciele komisji przedstawili raport ze swoich ustaleń oraz zalecenia odnośnie do dalszych działań, w tym podjęcia niezbędnych kroków prawnych" w obliczu "publicznie postawionych zarzutów wobec jednego z pracowników" Agory.

 

Jak dodano, "zarząd nie będzie podawał więcej informacji na ten temat" z uwagi "na poszanowanie prywatności pracowników i współpracowników, których ta sprawa dotyczy". "Zarówno prace, jak i raport komisji objęte zostały klauzulą poufności" - podkreślono. Zarząd Agory zapowiedział także specjalne szkolenia i warsztaty dla wszystkich pracowników dotyczące postępowania w podobnych przypadkach.

 

Sprawa ta ma związek z publikacją, jaka pojawiła się na stronie "Codziennika Feministycznego" pod koniec listopada, zatytułowaną "Papierowi feminiści. O hipokryzji na lewicy i nowych twarzach #metoo".

 

Osiem kobiet stawia w nim zarzuty wobec dwóch dziennikarzy - ówczesnego szefa portalu Wyborcza.pl Michała W. oraz publicysty Jakuba D., który współpracował z "Krytyką Polityczną", że dopuścili się względem nich mobbingu, molestowania i agresji fizycznej - jedna z kobiet miała m.in. odnieść obrażania ręki. W artykule pojawiły się też oskarżenia dotyczące gwałtu.

 

Dwa dni po publikacji artykuł Warszawska Prokuratura Okręgowa wszczęła śledztwo ws. oskarżeń. Chodzi o molestowanie i mobbing. (PAP)