Szpitale, policja i służby celne ograniczyły działalność do minimum.

W strajku ma wziąć udział około stu tysięcy pracowników sektora publicznego; tysiące protestujących oczekiwanych jest na manifestacjach w 14 słoweńskich miastach począwszy od godziny 12 w południe - zapowiedział przewodniczący konfederacji związków zawodowych sektora publicznego Branimir Sztrukelj cytowany przez AFP.

Związkowcy, zaniepokojeni rządowym projektem przewidującym zmniejszenie o 5 proc. wydatków budżetowych, domagają się gwarancji utrzymania zatrudnienia w 2013 i 2014 roku. Płace pracowników sektora publicznego zostały już obniżone w ub. r. o 8 proc.

Minister sprawiedliwości i administracji państwowej Senko Pliczanicz odrzucił we wtorek te żądania i ponaglił związkowców, aby rozpoczęli "rozmowy na temat sposobu wprowadzenia w życie 5-procentowej obniżki wydatków"; stanowi ona cześć pakietu środków oszczędnościowych mających na celu uzdrowienie finansów publicznych.

"Uważamy, że przewidywana redukcja wydatków w tegorocznym i przyszłorocznym budżecie jest raczej umiarkowana, zważywszy na uwagę sytuację globalną w Słowenii", pogrążoną w recesji i bezrobociu - podkreślił minister.

Zapowiadany od dawna strajk generalny następuje, gdy centroprawicowemu gabinetowi Janeza Janszy grozi upadek. Nie dalej jak w piątek około 10 tys. demonstrantów domagało się w stolicy Słowenii dymisji premiera i szefa centrolewicowej partii opozycyjnej, mera Lublany, Zorana Jankovicia, oskarżonych o korupcję przez komisję antykorupcyjną.

8 stycznia komisja ta poinformowała, że stwierdzono nieprawidłowości w deklaracjach majątkowych Janszy i Jankovicia, którzy nie zgłosili zmian stanu posiadania. Według ustaleń majątek premiera wzrósł w ciągu kilku lat "w sposób niewyjaśniony i nieproporcjonalny" o co najmniej 210 tys. euro. Z kolei mer stolicy nie zadeklarował powiększenia swojego konta o 2,4 mln euro, które stwierdzono na jego rachunku bankowym.

Słoweńska gospodarka poważnie ucierpiała w wyniku światowego kryzysu finansowego i gospodarczego. Zadłużenie kraju wzrosło z 21,9 proc. produktu krajowego brutto w 2008 r. do 47,6 proc. PKB w 2011 r. Powodem były niskie podatki dochodowe oraz wysokie wydatki z budżetu. (PAP)

cyk/ ro/

13055319 arch.