Palikot powiedział na konferencji prasowej, że jego ugrupowanie deklaruje "gotowość poparcia propozycji zmian w systemie emerytalnym, w kształcie, który zaproponował premier - a więc z wydłużeniem wieku emerytalnego do 67. roku życia dla mężczyzn i dla kobiet".

"Chcielibyśmy jednak, by to rozwiązanie, choć ważne, i z którym my się zgadzamy, było jednocześnie związane z pewnym wysiłkiem całego parlamentu, ale także oczywiście i przede wszystkim rządu w sprawach dotyczących tworzenia miejsc pracy i poprawienia zdrowia, zwłaszcza dla obywateli po 60. roku życia" - zaznaczył Palikot.

Dodał, że na razie jego ugrupowanie jest jedyną siłą poza PO, która chce poprzeć propozycje Tuska i dlatego dobrze by było, żeby premier spotkał się z klubem Ruchu Palikota. W jego opinii, byłaby to "dobra zmiana po praktykach związanych z ACTA".

Na pytanie, kiedy miałoby dojść do spotkania z premierem, Palikot odparł, że w tym tygodniu - środę, czwartek, piątek lub sobotę rano. "Ale jeśli nie, z jakichś powodów pan premier nie może, co rozumiem, to jest następna sesja parlamentu za niecałe dwa tygodnie i wówczas jesteśmy do dyspozycji" - dodał. Najbliższe posiedzenie Sejmu rozpocznie się w środę; kolejne zaplanowano na 1-2 marca.

Lider RP pytany, czy sformalizuje swe zaproszenie wobec premiera, odparł, że jeszcze we wtorek klub RP wyśle list w tej sprawie do szefa rządu. "Czy też go wręcz zawieziemy do urzędu Rady Ministrów, by nie było niepotrzebnej zwłoki, zwłaszcza, że jutrzejszy czy pojutrzejszy termin są bardzo dobre na spotkania" - dodał.

Na późniejszej konferencji prasowej premier Donald Tusk zadeklarował, że jest do dyspozycji każdego klubu parlamentarnego, aby przekonywać do swoich argumentów ws. podniesienia i zrównania wieku emerytalnego. "Każdy klub, jeśli tylko otrzymam zaproszenie, czy wezwanie (...), to oczywiście będę do dyspozycji" - oświadczył. (PAP)

sdd/ mok/ jbr/