W piątek rząd ogłosił, że nie będzie tolerował "nielegalnych zgromadzeń" i noszenia przez uczestników protestów broni.

Nad ranem w sobotę 500 policjantów weszło do domów wokół Marikany, ok. 100 km na południe od Johannesburga. Znaleziono maczety oraz inne rodzaje niebezpiecznej broni, "które górnicy mają w zwyczaju nosić przy sobie w miejscach publicznych" - powiedział rzecznik lokalnej policji Thulani Ngubane.

"Pięć osób zatrzymano w związku z handlem marihuaną, a siedem w związku z zakłócaniem porządku publicznego" - dodał Ngubane. "Celem obławy było rozbrojenie pracowników kopalni" - powiedział, zapewniając, że policja "dąży do przywrócenia porządku w Marikanie".

Kopalnia platyny w Marikanie jest zamknięta od ponad miesiąca. W sierpniu w starciach z policją zginęło tam 45 górników. Unieruchomiona kopalnia należy do koncernu Lonmin, trzeciego na świecie wydobywcy platyny. Sierpniowa masakra górników z Marikany zamiast stłumić górnicze protesty jedynie je rozpaliła, a strajki obejmują coraz to nowe kopalnie platyny i złota leżące w okolicach Johannesburga.

Górnicy z Marikany domagają się trzykrotnej podwyżki zarobków do 12,5 tys. randów (prawie 1,5 tys. USD) miesięcznie.(PAP)

jhp/ eaw/

12233811 12233873