Prokuratura wszczęła śledztwo ws. sprowadzenia zdarzenia zagrażającego zdrowiu lub życiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach - powiedział Jacek Powalski z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie. Jak dodał, grozi za to kara od dwóch do dwunastu lat więzienia.
Powalski poinformował także, że prokurator przesłuchał już przedstawiciela pracodawcy, do którego należy holownik, i kontaktował się z Państwową Komisją Badania Wypadków Morskich. Prokurator dodał, że jej przedstawiciel jest w Szwecji i bierze udział w czynnościach, które mają wyjaśnić przyczyny pożaru.
29-metrowy holownik Zeus ze Szczecina należy do Zakładu Usług Żeglugowych. Przedsiębiorstwo nie udziela dziennikarzom żadnych informacji na temat pożaru na holowniku.
Jednostka zacumowała w nocy ze środy na czwartek przy nabrzeżu portu w Soelvesborg na południowym wybrzeżu Szwecji. W wyniku pożaru zginęło na nim czterech polskich marynarzy, a trzech innych zostało lekko rannych.
Wstępne oględziny wskazywały, że pożar wybuchł pod pokładem. Szwedzka policja wszczęła w tej sprawie śledztwo. (PAP)