"Mamy poważny kłopot, że prawie dwa lata temu został przerwany dialog funkcjonujący na podstawie starej ustawy o Komisji Trójstronnej. To porozumienie zerwały związki zawodowe. Rolą prezydenta było podjąć próbę powrotu do dialogu, choćby w zmienionej formule. I ja to zrobiłem, i zdaje się, że jest szansa na sukces" - mówił prezydent podczas spotkania z mieszkańcami Elbląga, pytany o dialog społeczny.

"Wczoraj rozmawiałem z ministrem pracy Kosiniakiem-Kamyszem i mówił, że to jest kwestia dni, kiedy stanie ona (nowa ustawa) na posiedzeniu rządu i to będzie finał w postaci nowej ustawy o dialogu społecznym obejmującym i pracodawców, i związkowców, i rząd" - wskazał.

Czytaj: Projekt o Radzie Dialogu Społecznego uległ zmianie

W ocenie Komorowskiego jest problem, "czy włączyć w to dialog z organizacjami społecznymi i ruchami obywatelskimi". "Ja jestem tego rzecznikiem, tyle że nie ma sensu blokować ustawy, która jest konieczna dla dialogu społecznego w tym klasycznym wymiarze pracodawcy-związkowcy-rząd. (...) Trzeba ewentualnie dobudować w przyszłości mechanizmy dialogu społecznego adresowanego do organizacji i ruchów obywatelskich albo dla nich zbudować odrębną ustawę" - opisywał.

I konkludował: "Jestem rzecznikiem tego, by sprawy załatwić jak najszybciej, to jest potrzebne wszystkim".

Pod koniec kwietnia wiceminister pracy Jacek Męcina mówił, że konsultacje społeczne dotyczące Rady Dialogu Społecznego (RDS) zmierzają ku końcowi.

Projekt ustawy o RDS po raz pierwszy zaprezentowano na spotkaniu u prezydenta Komorowskiego w październiku 2013 r. Związki zawodowe przygotowały go po tym, jak w czerwcu 2013 r. zawiesiły prace w Komisji Trójstronnej, uznając, że dialog w Komisji jest pozorowany, a rząd nie bierze pod uwagę ich postulatów. Zarzewiem konfliktu było przeforsowanie przez rząd ustawy o elastycznym czasie pracy. Potem własny projekt przedstawili pracodawcy, a następnie wspólny zespół wypracował jednolity tekst, przedstawiony przez związki i pracodawców rządowi.

Uzgodniony trójstronnie projekt 21 marca parafowali szefowie organizacji związkowych i pracodawców oraz minister pracy, a potem zatwierdziły władze statutowe organizacji pracujących nad projektem - NSZZ "Solidarność", OPZZ i Forum Związków Zawodowych ze strony związkowej oraz Konfederacji Lewiatan, Pracodawców RP, Związku Rzemiosła Polskiego i Business Centre Club - ze strony pracodawców.

W kwietniu związkowcy z "S" oraz Forum Związków Zawodowych stwierdzili jednak, że strona rządowa nie dotrzymuje uzgodnień. Wskazywali bowiem, że wersja projektu przesłana do konsultacji społecznych różni się od tej parafowanej przez nich. Ich wątpliwości dotyczyły zasad finansowania biura mającej powstać Rady.

Zdaniem związkowców może to oznaczać jednostronne zerwanie porozumienia przez stronę rządową. Resort pracy uspokajał jednak, że projekt ustawy nie ma jeszcze ostatecznego kształtu, a konsultacje społeczne w tej sprawie nadal trwają.

Przygotowywany projekt ustawy zakłada m.in., że członków Rady będzie powoływał prezydent. Przewodniczący RDS będzie wybierany na roczną kadencję rotacyjnie - po kolei przez każdą ze stron dialogu. Rada ma zyskać dodatkowe uprawnienia w stosunku do Komisji Trójstronnej, m.in. będzie mogła inicjować prace legislacyjne nad projektami ustaw.

(PAP)