"Rząd nie może zająć wspólnego stanowiska, bo trwa ostry spór między ministrami. Emerytury to kompetencje ministra rodziny i pracy Elżbiety Rafalskiej, ale na każdym etapie w jej buty usiłuje wejść wicepremier i minister finansów Mateusz Morawiecki. (...) Do tej pory jeden minister tylko krytykował drugiego. Ale teraz mamy kolejny etap konfliktu - głosowanie przeciwko sobie. Wicepremier Morawiecki i minister Rafalska walczą na noże, a rząd nie może przegłosować żadnej zmiany emerytalnej" - napisała gazeta.

"Nie przypominam sobie żebyśmy głosowali przeciwko sobie. Prowadzimy normalną dyskusję; akurat z panią minister Rafalską nie dalej jak wczoraj wymienialiśmy się bardzo zgodnymi uwagami. Właśnie wczoraj zaprzeczyliśmy wszystkim potencjalnym sugestiom i insynuacjom, bo jesteśmy na bardzo zgodnym kursie dotyczącym emerytur i obniżki wieku emerytalnego" - powiedział we wtorek w TVP 1 wicepremier Morawiecki.

[-DOKUMENT_HTML-]

Dodał, że razem z szefową resortu rodziny i pracy chce przeprowadzić "bardzo szeroko zakrojoną" kampanię informacyjną, żeby nie było żadnych obaw w związku z obniżką wieku emerytalnego. "Zdajemy sobie z tego sprawę, że ci ludzie, którzy mogą zostać na rynku pracy i chcą zostać, żeby zostali. Ale z drugie strony dajemy wybór i oczywiście ci, którzy są zmęczeni i nie czują się na siłach pracować, żeby mogli pójść na emeryturę" - dodał.

Pytany o to, że tylko 25 proc. Polaków deklaruje chęć pracowania dalej mimo osiągnięcia wieku emerytalnego, Morawiecki odpowiedział: "25 proc. to już mnie cieszy, bo pierwotne kalkulacje wynosiły około 10 proc. Prowadzimy kampanię informacyjną i myślę, że jeśli to się skończy na 30-40 proc., to będzie bardzo dobrze".(PAP)