Podczas czwartkowego posiedzenia sejmowej komisji zdrowia wiceminister Neumann poinformował posłów o działaniach podjętych w związku z doniesieniami o domniemanych przypadkach mobbingu wobec pracowników resortu zdrowia.

Wiceminister przyznał, że w lutym ub. roku do wszystkich członków kierownictwa resortu wpłynęła skarga jednej z pracownic na zachowanie dyrektora generalnego.

Czytaj: Szefowa Służby Cywilnej wyjaśni zarzuty o mobbing w MZ

 

Neumann powiedział, że przeprowadził wówczas rozmowę zarówno z pracownicą, jak i z dyrektorem generalnym. Sprawa była również badana przez szefa Służby Cywilnej i - zdaniem wiceministra - została wówczas "wyjaśniona i zamknięta".

Wiceminister poinformował, że 7 kwietnia tego roku jeden z pracowników resortu zdrowia rozesłał informację o rzekomych nieprawidłowościach w pracy dyrektora generalnego, w wyniku czego minister zdrowia wystąpił do szefa Służby Cywilnej o wszczęcie postępowania wyjaśniającego.

16 kwietnia departament kontroli i nadzoru kancelarii premiera rozpoczął kontrolę w resorcie zdrowia. Centrum Informacyjne Rządu informowało wówczas, że kontrola obejmie lata 2012-2015 i będzie dotyczyła "organizacji procesu zarządzania zasobami ludzkimi, wdrożonego systemu przeciwdziałania mobbingowi, przeprowadzania ocen okresowych, przestrzegania praw i egzekwowania obowiązków pracowniczych, sygnałów o nieprawidłowościach oraz systemu motywacyjnego".

Jak powiedział wiceminister Neumann, kontrola ta potrwa prawdopodobnie do połowy maja.

CIR podało również, że szefowa Służby Cywilnej Claudia Torres-Bartyzel spotkała się z osobą podnoszącą kwestię mobbingu - rozmowa dotyczyła "zapewnienia odpowiednich warunków pracy". Spotkała się też z dyrektorem biura dyrektora generalnego MZ w celu "zapewnienia właściwego funkcjonowania urzędu do czasu wyjaśnienia sprawy".

Czytaj: Czy pracodawca może być ofiarą mobbingu?

 

Odrębne postępowanie wyjaśniające prowadzone jest przez rzecznika do spraw dyscyplinarnych osób zajmujących stanowiska dyrektorów generalnych.

W resorcie prowadzona jest również kontrola Państwowej Inspekcji Pracy.

Dyrektor generalny przebywa obecnie na urlopie wypoczynkowym i - jak zapowiedział w czwartek wiceminister zdrowia - pozostanie na nim do zakończenia kontroli.

W ministerstwie zdrowia zatrudnionych jest 650 pracowników. Jak powiedział Neumann, "do początku kwietnia były (...) powołane trzy komisje mobbingowe, które badały sprawę i nie stwierdzono wtedy przypadków mobbingu".

"Dzisiaj przestrzegałbym przed stawianiem wyroków, bo sytuacja jest absolutnie dopiero na etapie wyjaśniania i potwierdzania pewnych faktów czy pewnych uwag zgłoszonych przez pracowników. Dopóki to nie będzie potwierdzone i zweryfikowane, nie można mówić absolutnie o jakiejkolwiek winie lub niewinności" - podkreślił wiceszef resortu zdrowia.

Zapewnił również, że jeśli wyniki kontroli wskażą, że doszło do przekroczenia prawa, wówczas sprawa zostanie zgłoszona do prokuratury.

Jak informowały media, pracownicy ministerstwa zdrowia obwinili o mobbing dyrektora generalnego oraz dwóch nominowanych przez niego zastępców. Według "Faktu", "urzędnicy bali się przychodzić do pracy, nie zgłaszali faktu, że dostali zwolnienia lekarskie, w pracy notorycznie spotykali się z groźbami i obelgami". (PAP)

ozk/ gma/