W piątek Sejm uchwalił nowelizację ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, która podwyższa wiek emerytalny kobiet i mężczyzn do 67. roku życia.

Tryb uchwalania ustawy Miller określił jako "skandaliczny". "Nigdy jeszcze w Sejmie nie zdarzyło się, oprócz oczywiście ustawy hazardowej, żeby projekt tak brzemienny w skutku był procedowany w tak błyskawicznym tempie, bez uwzględnienia żadnych wniosków opozycji" - ocenił szef SLD na piątkowej konferencji prasowej w Sejmie.

"Zwracam się do prezydenta Rzeczypospolitej z listem, w którym chciałbym skoncentrować uwagę pana prezydenta na procesie legislacyjnym, na procedurze, która została zastosowana w Sejmie" - poinformował. "(Mam nadzieję), że pan prezydent - jako strażnik konstytucji (...) zechce prześledzić tryb stanowienia prawa i przed podpisaniem tej ustawy ponowi swoją refleksję na temat skandalicznej procedury, która tu miała miejsce" - powiedział Miller. "O to go proszę" - podkreślił.

Szefowa biura prasowego Kancelarii Prezydenta Joanna Trzaska-Wieczorek pytana przez PAP o list Millera powiedziała, że nie dotarł on jeszcze do kancelarii. Podkreśliła jednak, że prezydent Komorowski zapraszał już do siebie na konsultacje ws. reformy emerytalnej przedstawicieli wszystkich ugrupowań parlamentarnych, w tym SLD.

Rzecznik Sojuszu Dariusz Joński mówił na konferencji prasowej, że w liście do prezydenta przede wszystkim zwrócono uwagę na brak debaty w procesie uchwalania ustawy. Na pytanie, czy SLD poprze wniosek PiS, które zapowiada skierowanie ustawy emerytalnej do Trybunału Konstytucyjnego, Miller odpowiedział, że Sojusz będzie badać, czy jest uzasadnienie do zaskarżenia tej ustawy.

"Jeśli nasi eksperci, prawnicy poinformują nas, że procedura została naruszona, i że Trybunał Konstytucyjny mógłby stwierdzić, w jakich partiach procesu legislacyjnego prawo zostało złamane, to będziemy starać się uczestniczyć w procesie zaskarżenia, albo na podstawie własnego wniosku, albo w porozumieniu z innymi klubami" - zapowiedział.

Miller określił reformę emerytalną jako "epizodyczną". "Będzie ona obowiązywać, dopóki Platforma ze swoimi koalicjantami ma w Sejmie większość. Ufam głęboko, że ta większość skończy się od następnej kadencji. Wówczas ustawa epizodyczna przestanie obowiązywać, bo SLD dokona w niej głębokich korekt" - powiedział. (PAP)

akuc/ eaw/ gma/