"Kwestia zatrzymania ruchu pociągów z uwagi na stan bezpieczeństwa nie jest dla nas celem samym w sobie. Nie chcemy, żeby ta kwestia, batalia o bezpieczeństwo na polskich torach, była w jakikolwiek sposób utożsamiana z bieżącą przepychanką polityczną czy z Euro" - oświadczył Miętek podczas konferencji prasowej.

Jak wyjaśnił, decyzja o zatrzymaniu pociągów zapadnie po 1 lipca, jeśli do tego czasu nie będzie realnych działań resortu transportu i Urzędu Transportu Kolejowego (UTK) w kwestii poprawy bezpieczeństwa. Wyraził jednocześnie zadowolenie, że kierujący UTK Krzysztof Dyl został formalnie powołany na stanowisko.

Miętek poinformował też, że Konfederacja Kolejowych Związków Zawodowych zaapelowała do pracowników związanych z bezpieczeństwem ruchu kolejowego o nadzwyczajne, rygorystyczne przestrzeganie wszelkiego rodzaju procedur. "Musimy być szczególnie uwrażliwieni na nawet najmniejsze odchylenia od normy w tych obszarach" - powiedział.(PAP)

her/ wkr/ mki/ gma/