Dane pochodzą z zaprezentowanego w piątek badania "Struktura wynagrodzeń według zawodów w październiku 2014 r.". Zastępca dyrektora w departamencie badań demograficznych i rynku pracy w GUS Hanna Strzelecka wyjaśniła, że taka analiza jest przeprowadzana co dwa lata, a pełne dane zostaną opublikowane w przyszłym roku.

Polecamy: Unijne pieniądze pomogą stworzyć pół miliona etatów

Badanie realizowane było w przedsiębiorstwach, które zatrudniały powyżej 9 osób, objęło blisko 30 tys. podmiotów (ponad 730 tys. pracowników).

Jak wynika z badania, przeciętne wynagrodzenie w październiku wyniosło 4107,72 zł. Najczęściej miesięczne wynagrodzenie otrzymywane przez pracowników nie przekraczało kwoty 2469,47 zł (dotyczyło to ok. 30 proc. zatrudnionych). Połowa pracowników otrzymywała wynagrodzenie brutto do kwoty 3291,56 zł.

10 proc. najniżej zarabiających pracowników otrzymywało wynagrodzenie co najwyżej w wysokości 1718 zł. Z kolei 10 proc. najwyżej zarabiających zarabiało co najmniej 6917,23 zł.

W październiku 2014 r. miesięczne wynagrodzenie w wysokości 30 tys. zł i więcej dostawało niewiele ponad 0,22 proc. zatrudnionych, od 20 tys. zł - 0,65 proc., od 10 tys. zł - 4,01 proc., a od 5 tys. zł - blisko 22 proc.

Z badania wynika, że mężczyźni zarabiali średnio o 797,18 zł więcej niż kobiety. Różnica wyniosła 20,6 proc. W 2012 r. ta różnica wynosiła 20 proc.

Mężczyźni mieli także większe przeciętne godzinowe wynagrodzenie od kobiet. Zarabiali oni o blisko 3 zł na godzinę więcej. Godzinowe wynagrodzenie mężczyzn było wyższe od przeciętnego w gospodarce narodowej o ponad 6 proc. (ponad 1,4 zł), a kobiet niższe o blisko 7 proc. (1,56 zł).

Według wskaźnika zróżnicowania wynagrodzeń kobiet i mężczyzn (tzw. Gender Pay Gap - GPG) mężczyźni zarabiali lepiej w takich branżach jak: górnictwo (21 proc.), przetwórstwo przemysłowe (ponad 21 proc.), w handlu hurtowym i detalicznym (28 proc.), w działalności finansowej i ubezpieczeniowej (ponad 36 proc.). Kobiety więcej od mężczyzn zarabiały tylko w kilku branżach, np. w transporcie i gospodarce magazynowej (2,8 proc.), działalności administracyjnej (0,8 proc.) czy w budownictwie (ponad 11 proc.).

Zgodnie z publikacją lepsze zarobki odnotowano w sektorze publicznym niż w prywatnym. W sektorze państwowym było to ponad 4,3 tys. zł, natomiast w prywatnym blisko 4 tys. zł. Mimo to wyżsi urzędnicy i kierownicy zarabiali lepiej w sektorze prywatnym (ponad 8,7 tys. zł) niż w publicznym (ponad 7,4 tys zł). W sektorze prywatnym zarabiali też lepiej specjaliści czy technicy. W sektorze prywatnym lepiej wynagradzani byli pracownicy biurowi, robotnicy przemysłowi i rzemieślnicy, operatorzy i monterzy maszyn i urządzeń.

(PAP)