Nasz kraj w ostatnich latach plasuje się w czołówce pod względem liczby pożarów - zaraz za Portugalią i Hiszpanią, natomiast pod względem powierzchni nimi objętej - znajdujemy się w pierwszej dziesiątce. Częstotliwość pożarów jest m.in. konsekwencją zmian klimatycznych (długotrwałe susze, mała liczba opadów) czy składu gatunkowego naszych drzewostanów - w polskich lasach przeważają gatunki iglaste, ze znacznym udziałem sosny (łatwopalne olejki eteryczne). Niestety większość pożarów nadal wybucha z winy ludzi, spowodowana umyślnymi podpaleniami, wypalaniem traw czy nieostrożnym obchodzeniem się z ogniem.
Duże zapotrzebowanie na działania prewencyjne zadecydowało o realizacji projektu polegającego na zapobieganiu, przeciwdziałaniu oraz ograniczaniu skutków zagrożeń związanych z pożarami lasów, który będzie współfinansowany ze środków UE. Chęć uczestnictwa w przedsięwzięciu zadeklarowała ponad połowa nadleśnictw z całej Polski - obecnie trwa weryfikacja zgłoszeń oraz określenie ostatecznego kształtu projektu. Przygotowujące go Centrum Koordynacji Projektów Środowiskowych przewiduje, że pierwsze prace mogą ruszyć jeszcze w 2016 roku.
Działania skoncentrują się głównie na dążeniu do ograniczenia występowania pożarów w lasach, a także do sprawnego i szybkiego lokalizowania źródła zagrożenia. W nadleśnictwach zakwalifikowanych do najwyższej, I kategorii zagrożenia pożarowego, zostanie zwiększona powierzchnia objęta systemami wczesnego ostrzegania. Priorytetem będzie ograniczenie liczby pożarów oraz zmniejszenie powierzchni lasów nimi objętych, a w rezultacie zminimalizowanie strat dla środowiska i okolicznych mieszkańców.
Wśród zgłaszanych przez nadleśnictwa inicjatyw znalazły się, między innymi, wybudowanie nowych dostrzegalni pożarowych i stacji meteorologicznych oraz przeprowadzenie modernizacji części z tych, które już istnieją. Ponadto planowany jest zakup samochodów patrolowo-gaśniczych oraz nowoczesnego sprzętu do lokalizacji i wykrywania pożarów, a także doposażenie punktów alarmowo-dyspozycyjnych.

Centrum Prasowe PAP.