Fundację Rodzin Górniczych założyły spółki górnicze i kopalnie. Wśród jej sponsorów jest kilkaset podmiotów. Oprócz ich darowizn, fundacja utrzymuje się z dobrowolnych składek górników. Zbliżający się dzień patronki górników, św. Barbary (4 grudnia), to okazja do podsumowania całorocznych działań. Podczas corocznych barbórkowych spotkań z podopiecznymi fundacji jej zarząd informuje m.in. o wykorzystaniu otrzymanych od darczyńców środków.
Tegoroczne takie spotkanie odbędzie się 14 grudnia. Jak przekazał PAP prezes Fundacji Ryszard Wyględacz, w tym roku pozyskana kwota – podobnie jak w ostatnich latach – przekroczy 2,5 mln zł. Do tego dochodzi ok. 200 tys. zł w ramach projektu preferencyjnych kredytów dla wdów po górnikach na rozkręcenie ich własnych biznesów (fundacja prowadzi go we współpracy z jednym z banków spółdzielczych).
Prócz realizacji głównych celów statutowych (w postaci m.in. przyznawania stypendiów i zapomóg) w tym roku władze fundacji rozwijały pomoc w leczeniu i rehabilitacji wdów, niepełnosprawnych dzieci oraz inwalidów. „Organizujemy turnusy i pobyty lecznicze, mamy podpisane umowy z rehabilitantami. Jesteśmy też na etapie podpisywania porozumienia o współpracy z czeskim uzdrowiskiem Teplice; otrzymaliśmy tam naprawdę dobre warunki” - powiedział PAP Wyględacz.
Jak przypomniał, fundacja od lat organizuje wyjazdy na wczasy i kolonie dla swoich podopiecznych. „Staramy się przechodzić z formy wczasów bardziej na pobyty lecznicze. Zależy nam, by nasi podopieczni, a w szczególności wdowy, które są szczególnie dotknięte przez życie, miały możliwość odetchnięcia, a jednocześnie przejścia przez cały cykl potrzebnych badań i zabiegów” - wskazał prezes fundacji.
W ub. tygodniu fundacja współorganizowała z Głównym Instytutem Górnictwa konferencję nt. solidarności zawodowej i dobrych praktyk w branży wydobywczej – przede wszystkim pod kątem opieki nad osobami pokrzywdzonymi. Prócz przedstawicieli wielkich spółek, jak KGHM czy PGNiG, uczestniczyli w niej m.in. reprezentanci związków, samorządów i świata nauki, a także współpracującego z Fundacją Rodzin Górniczych czeskiego Stowarzyszenia Obywatelskiego „Święta Barbara”.
„Zaprosiliśmy wszystkich tych specjalistów i organizacje, żeby każdy mógł coś podpatrzeć. Cały czas chodzi nam też po głowie, że dobrze by było, aby te rozwiązania, które każdy z nas na własną rękę próbuje jakoś wprowadzać, stały się rozwiązaniami systemowymi. A może kiedyś powstanie jeden wielki organizm, który będzie zajmował się np. wdowami, jeżeli państwo nie bardzo potrafi to robić” - wskazał Wyględacz.
Z danych nadzoru górniczego wynika, że w ciągu minionych 25 lat w wypadkach przy pracy zginęło ok. 1,5 tys. polskich górników. Według szacunków górnicy, którzy zginęli w wypadkach przy pracy w ciągu minionego ćwierćwiecza, pozostawili ponad 4,5 tys. członków najbliższej rodziny - wdów i sierot.
Część wdów korzysta z rent specjalnych, przyznanych przez premiera. Wiele uczących się dzieci zmarłych górników otrzymuje stypendia Fundacji Rodzin Górniczych: socjalne, uzależnione od dochodów w rodzinach, wynoszące do 600 zł oraz naukowe - za najlepsze wyniki w nauce - do 380 zł. Podobną kwotę mogą otrzymać dzieci niepełnosprawne.
Największa część przychodów fundacji trafia właśnie na stypendia (w ub. roku łącznie ponad 1,1 mln zł na średnio 272 stypendia miesięcznie) oraz zapomogi (w ciągu 2012 r. 490 zapomóg - łącznie na ponad 655 tys. zł). Organizowane i dofinansowywane są też m.in. letnie kolonie i obozy, wycieczki czy wyjazdy na imprezy kulturalne. Prócz tego fundacja oferuje wsparcie psychologiczne dla rodzin; jej działania mają też pomagać w wychowaniu dzieci, które pod ziemią straciły ojców.